fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Premier M. Morawiecki: Przyjęte przez rząd zmiany podatkowe spowodują, że rocznie w portfelu pracownika pozostanie kilkaset złotych

Przyjęte we wtorek przez rząd zmiany podatkowe spowodują, że rocznie w kieszeni każdego pracownika pozostanie kilkaset złotych – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy zmieniającej ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw. Projekt zakłada obniżenie PIT z 18 do 17 proc. oraz koszty pracy przez co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów dla pracowników. Rozwiązania, które obejmą ok. 25 mln Polaków, mają obowiązywać od 1 października br.

„Ważne jest to, żeby szanować ludzką pracę, żeby poprzez nasze programy obniżenia podatków, obniżenia podatku PIT, który będzie dla wszystkich pracowników w całej Polsce obowiązywał już od 1 października – przyjęliśmy go dzisiaj na Radzie Ministrów – że ten projekt spowoduje podwyżkę netto dla wszystkich kilkunastu milionów pracowników i dla emerytów” – powiedział premier na konferencji prasowej w zakładzie produkcyjnym Ceramika Tubądzin II w Ozorkowie pod Łodzią.

Według szefa rządu państwo może przyczynić się tego, by pracy było więcej a płaca netto jak najwyższa – i robi to od ponad trzech lat – „poprzez dyscyplinę finansową, zmniejszanie kosztów administracyjnych do PKB (…), skuteczną walkę z korporacjami międzynarodowymi, które nie płaciły w Polsce podatków” oraz obniżenie podatku CIT dla małych i średnich przedsiębiorców do 9 proc.

Jak mówił szef rządu, „jesteśmy w stanie teraz obniżyć koszty pracy, łącznie o ponad 7-8 proc., o jeden punkt procentowy z 18 na 17 proc., ale też podwyższenie kosztów uzyskania przychodów, które były nieruszane od parunastu lat z 1 335 zł rocznie na 3 tys. zł rocznie”.

„Te wszystkie zmiany podatkowe spowodują, że w kieszeni każdego pracownika w Polsce, tylko ten ruch, ta zmiana, którą wdrażamy od 1 października tego roku, spowoduje, że zostanie rocznie kilkaset złotych w portfelu – w zależności od tego, kto ile zarabia. Oczywiście mogą to być większe środki w stosunku do swojego wynagrodzenia brutto obecnie” – tłumaczył.

Szef rządu przypomniał, że w ciągu ostatnich czterech lat wpływy do kas samorządów z tytułu podatków PIT i CIT wzrosły o 21-22 mld zł, podczas gdy przez 8 lat rządów PO, do budżetów wszystkich jednostek samorządu terytorialnego trafiło więcej jedynie o 12 mld zł.

„Włodarze miast wiedzą doskonale, że na skutecznych rządach budżetowych Prawa i Sprawiedliwości zarobili bardzo dużo pieniędzy i powiem konkretnie ile. Przez 4 lata, dokonując pewnej ekstrapolacji, do końca tego roku 2019, który jeszcze budżetowo się nie zakończył, to będzie wzrost około 21 – 22 mld zł” – powiedział premier Morawiecki.

Jak dodał, ci, którzy mówią obecnie, że na skutek obniżki podatków stracą miasta, powinni porównać, ile zyskały one dzięki skuteczności podatkowej obecnego rządu w porównaniu do poprzednich 8 lat.

„To co najmniej trzy razy więcej” – zaznaczył.

Premier wspomniał o nowym projekcie, który ma wystartować za kilka tygodni – wszyscy absolwenci szkół średnich i studiów do 26 roku życia, którzy będą chcieli podjąć pracę uzyskają PIT 0 proc., a więc nie zapłacą podatku. W jego opinii to rozwiązanie może skłonić młodych do rezygnacji z emigracji.

„To pewna opowieść o życiu – najpierw „500 plus” do 18. roku życia, potem ktoś podejmuje pracę bez podatku PIT do 26 roku życia, potem decyzja o założeniu rodziny, a więc znowu pewien impuls od państwa. Łącznie dla wszystkich pracowników obniżka PIT i dzięki temu tworzymy jak najwięcej miejsc pracy” – wyjaśnił.

Za jeden z absolutnych priorytetów rządu uznał Mateusz Morawiecki wzrost wynagrodzeń „dla klasy średniej i dla wszystkich pracowników”. Premier przypomniał, że płaca minimalna określana przez rząd, zdecydowanie wzrasta z roku na rok.

„W przyszłym roku od 1 stycznia urośnie ponownie co najmniej do poziomu 2450 zł. Od poziomu wyjściowego jest to znaczący przyrost przez ostatnie 3-4 lata” – dodał.

Według Morawieckiego podniesienie płacy minimalnej powinno dawać impuls do wzrostu wynagrodzeń w całej gospodarce.

„Aby wynagrodzenia w Polsce mogły rosnąć, to firmy muszą stawać się konkurencyjne. Muszą coraz więcej inwestować – również w ciągi technologiczne (…) Produkt tanieje, jeśli jest dobrze wdrożona robotyzacja i automatyzacja. Ale ludzie, którzy pracują przy tych produktach muszą zarabiać coraz więcej” – zaznaczył.

PAP/RIRM

drukuj