fot. PAP/Leszek Szymański

Premier M. Morawiecki: Polska nie przyjmie żadnych uchodźców

Utrzymaliśmy naszą politykę i zdecydowanie nie przyjmujemy żadnych uchodźców; potwierdzenie tego stanowiska to wielki sukces nieformalnego szczytu UE w Salzburgu – podkreślił w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu na konferencji prasowej po powrocie ze szczytu podkreślił, że Polska wciąż angażuje się w pomoc dla uchodźców w krajach ich zamieszkania, jednak nadal sprzeciwia się ich przyjmowaniu.

„Mówimy o solidarności i podtrzymujemy tę solidarność w działaniu, a poprzez to jesteśmy wobec państw członkowskich (UE) po prostu wiarygodni. Dlatego mogę podsumować główny wątek bardzo trudnych rzeczywiście rozmów, że dzięki naszej wiarygodności utrzymaliśmy naszą politykę i zdecydowanie nie przyjmujemy żadnych uchodźców. Jest to potwierdzenie tego, o czym mówiliśmy od samego początku” – podkreślił premier.

Mateusz Morawiecki przypomniał, że poprzedni rząd twierdził, iż przyjmie „tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy” uchodźców.

„I również prezydencja – przewodniczący Rady Europejskiej – też w swoim czasie miała politykę zgodną z polityką Niemiec, czyli ze skłanianiem, żeby nie powiedzieć wymuszaniem na państwach członkowskich przyjęcie uchodźców” – zauważył szef rządu.

Przypomniał również o planach nakładania kar na państwa, które nie zgodzą się na przejęcie uchodźców.

„My konsekwentnie staliśmy na stanowisku, że żadne kary nie mogą tutaj mieć miejsca, że będziemy w sposób solidarny pomagać (…) poprzez pomoc na miejscu w tych krajach, ale również poprzez odsyłanie z powrotem nielegalnych migrantów. I to jest to, co dzisiaj robimy” – mówił Mateusz Morawiecki.

W ocenie premiera, „wielki sukces tego szczytu polega na potwierdzeniu naszego stanowiska, że tymi procesami zarządzają suwerenne państwa członkowskie”.

„Nie może być narzucania woli ze strony innych instytucji. I Komisja Europejska, i Rada Europejska przyjęła w tym sensie polskie stanowisko” – powiedział szef rządu.

Mateusz Morawiecki podziękował również premierom Grupy Wyszehradzkiej.

„To właśnie nasze wspólne, bardzo jednoznaczne stanowisko doprowadziło do tego, że – de facto – konkluzje Rady Europejskiej z czerwca w Brukseli zostały w pełni potwierdzone” – zaznaczył szef rządu.

PAP/RIRM

drukuj