fot. PAP/Tomasz Gzell

Premier M. Morawiecki: nie ma tolerancji dla przemocy na stadionach

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił dzisiaj, że nie będzie tolerancji dla przemocy na stadionach piłkarskich.

Szef rządu poinformował, że o tym, jak zapewnić bezpieczeństwo podczas imprez sportowych, rozmawiał na dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów z szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachimem Brudzińskim. Podkreślił, że zespół kryzysowy pod kierunkiem wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Jarosława Zielińskiego analizuje, które z rozwiązań stosowanych w Europie można wprowadzić w Polsce. Wskazał m.in. na przepisy brytyjskie. Ocenił, że wysokie kary nakładane na kibiców za niezgodne z prawem zachowania doprowadziły tam do niemal całkowitego wyeliminowania tego zjawiska.

„Chcemy, by był to sport (piłka nożna – PAP) jak najbardziej przyjazny, dla rodzin, dla prawdziwych kibiców. Dla niedobrych zachowań nie będzie na pewno tolerancji” – oznajmił premier.

Podczas niedzielnego spotkania ostatniej kolejki ekstraklasy Lech – Legia w 77. minucie przy stanie 2:0 dla gości z trybuny zajmowanej przez kibiców poznańskiej drużyny na murawę poleciały race i świece dymne. Sędzia przerwał zawody, piłkarze opuścili murawę. Sympatycy Lecha zaczęli napierać na ogrodzenie i po chwili kilkudziesięciu z nich pojawiło się na boisku. Do akcji wkroczyło około 200 policjantów, którzy przegonili chuliganów z powrotem na sektor i opanowali sytuację.

Ostatecznie wojewoda wielkopolski i delegat PZPN zdecydowali o zakończeniu imprezy masowej. Komisja Ligi Ekstraklasy SA przyznała gościom walkower 3:0. Wojewoda Zbigniew Hoffmann zdecydował potem o zamknięciu stadionu Lecha dla publiczności na pięć meczów ligowych i trzy w europejskich pucharach.

PAP/RIRM

drukuj