fot. PAP/EPA

Premier Kopacz zareagowała ws. polskich szkół na Litwie

Premier Ewa Kopacz rozmawiała z premierem Litwy Algirdasem Butkevicziusem nt. groźby likwidacji polskich szkół na Litwie w związku z reformą oświaty w tym kraju. Dopiero po kilku latach zainteresowała się problemem funkcjonowania polskich szkół na Litwie – komentują posłowie PiS.

Po spotkaniu poinformowała, że uzyskała zapewnienia, iż nasi sąsiedzi w ciągu kilku tygodni uchwalą prawodawstwo w tej sprawie.

Poseł Sławomir Kłosowski, były wiceminister edukacji, zauważa, że zainteresowanie tym tematem  przez premier może wynikać z nadchodzących wyborów parlamentarnych.

Ewa Kopacz znowu obiecuje. Ja bym wpisywał to raczej w kampanię wyborczą, niż w rzeczywiste zapowiedzi doprowadzenia do jakiegoś rozstrzygnięcia – takiego, które satysfakcjonowałoby polską mniejszość i polskie szkoły. Polski rząd nie ma w tej chwili pomysłu na to, w jaki sposób prowadzić negocjacje z rządem litewskim i w jaki sposób rzeczywiście doprowadzić do tego, że prawa mniejszości polskiej, prawa uczniów polskich pobierających naukę na Litwie, będą respektowane, przestrzegane, tak, jak to ma miejsce np. jeżeli chodzi o szkoły mniejszości narodowych i etnicznych w naszym kraju – mówi Poseł Sławomir Kłosowski.

Na skutek realizowanej obecnie reformy oświatowej na Litwie, z powodu zmniejszającej się liczby uczniów siedemnastu szkołom z polskim i rosyjskim językiem nauczania grozi utrata statusu szkoły średniej i przekształcenie w szkoły podstawowe.

Na początku czerwca uczniowie polskich szkół w Wilnie i na Wileńszczyźnie wzięli udział w strajku ostrzegawczym przeciwko reformie.

Na Litwie funkcjonuje ok. 90 szkół z polskim językiem nauczania, do których uczęszcza około 12 tys. osób. Polacy są najliczniejszą mniejszością narodową w tym kraju.

RIRM

drukuj