fot. PAP/Radek Pietruszka

Premier Ewa Kopacz ściga się z Beatą Szydło

Szefowa Platformy Obywatelskiej będzie jeździć po Polsce pociągami. Kandydatka na premiera z ramienia zjednoczonej prawicy woli autobus, którym może dojechać do najmniejszych miejscowości. Obie będą przedstawiać wyborcom program na kolejne cztery lata rządów. Programu nie chce Paweł Kukiz, który w Lubinie oświadczył, że program to największe kłamstwo wyborcze.

Premier Ewa Kopacz rozpoczyna wyborczy objazd po Polsce. Pojawiła się dziś na dworcu centralnym w Warszawie i wybrała pociąg jadący na wybrzeże. W pociągu premier Kopacz miała okazję, by porozmawiać z podróżnymi. Dotarła do Sopotu.

Otoczona dziennikarzami spacerowała ulicami miasta. Cieszyła się z uchwalenia ustawy o in vitro. „Ta ustawa legalizuje jedynie wolna amerykankę w zakresie in vitro i nie chroni ludzkiego życia” – podkreśla Jarosław Gowin i wskazuje, że pierwszego dnia objazdu premier Kopacz spotkała się z byłym politykiem Ruchu Palikota, homoseksualistą Robertem Biedroniem.

Gowin ma nadzieję, że premier Kopacz będzie się przede wszystkim spotykać ze zwykłymi obywatelami, a nie z samorządowymi włodarzami, tak jak z prezydentem Słupska.

Z kolei w Lubinie odbyło się spotkanie zwolenników Pawła Kukiza, który cieszy się z zarządzonego przez Bronisława Komorowskiego referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych. Swych zwolenników namawia, aby skoncentrowali się tylko na tym temacie, a nie na pytaniach o program dla nowego ruchu.  Paweł Kukiz mówił także o tym, w jaki sposób wyobraża sobie sprawowanie władzy. Wzrost poparcia dla ruchu Pawła Kukiza jest najgroźniejszy dla PO, która nie jest w stanie przyciągnąć młodego pokolenia.

Czy jednak hasło przeprowadzenie referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych wystarczy aby powtórzyć sukces ruchu Pawła Kukiza z wyborów prezydenckich? Może to się wydawać wątpliwe z dwóch powodów. Pierwszy dotyczy legalności referendum, które według licznych ekspertyz jest sprzeczne z konstytucją. Drugi, to oczekiwania młodych zwolenników Pawła Kukiza, dla których bunt antysystemowy oznacza bardziej sprzeciw wobec warunków bytowych, a nie ustrojowych.

TV Trwam News

drukuj