fot. Tomasz Strąg

Premier Beata Szydło twarzą dobrej zmiany

Wielu wyborców Prawa i Sprawiedliwości nie wyobraża sobie kontynuacji dobrej zmiany bez premier Beaty Szydło. To były solidnie i uczciwie przepracowane dwa lata. Jeśli ktoś uważa, że bez drużyny da się przeprowadzić tak wielkie reformy, to jest w błędzie – mówiła premier Beata Szydło na antenie Telewizji Trwam i Radia Maryja. Jak dodała, największym wyzwaniem jest to, by nie spocząć na laurach. Konsumowanie władzy to największa pokusa.

To Beata Szydło stała się twarzą sukcesu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości.

Rozpoczęła w cieniu, kierując kampanią wyborczą Andrzeja Dudy. Później to jej Jarosław Kaczyński powierzył przeprowadzenie partii przez wybory parlamentarne. O głosy zabiegała do ostatnich minut kampanii.

– Ruszamy stąd, z Torunia w objazd 24 godziny dla Polski, zapraszamy, spotkajmy się w drodze – mówiła wówczas Beata Szydło. 

Cel był i pozostaje jeden – słuchać obywateli, którzy w wyborach 25 października 2015 opowiedzieli się za dobrą zmianą.

– Ten sukces w wielu miejscach naszego pięknego kraju dla tych ludzi jest ogromną satysfakcją, ale jest też nadzieją i nam tej nadziei nie wolno zmarnować – podkreślała Beata Szydło.

Słowa te powtórzyła w trakcie zaprzysiężenia rządu.

– Polski rząd będzie pochylał się nad sprawą każdego obywatela i każda sprawa – również ta najmniejsza – będzie dla nas równie ważna – akcentowała premier.

W centrum postawiona została rodzina.

– Ta rodzina stała się symbolem czegoś wspaniałego. Stanęła w centrum zainteresowania polityki polskiego rządu – zwróciła uwagę szefowa rządu.

Polityki ukierunkowanej na pomoc tym, którzy tej pomocy potrzebowali. Stąd szereg programów socjalnych, które znalazły swoje odbicie w wygłoszonym expose.

– 500 zł na dziecko, począwszy od drugiego, […] obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, […] podniesienie do 8 tys. złotych kwoty wolnej od podatku, […] bezpłatne leki od 75 roku życia, […]podwyższenie minimalnej stawki godzinowej do 12 zł – mówiła w expose Prezes Rady Ministrów.

Efekty działań rządu są widoczne już dzisiaj.

– Na półmetku prac rządu PiS większość projektów, które były zadeklarowane w kampanii wyborczej, została już wprowadzone w życie – podkreśliła Beata Szydło.

Dwa lata rządów to jednak nie tylko realizacja obietnic z kampanii, ale także starcie z unijnymi elitami. Bruksela konsekwentnie podnosi zarzuty o zagrożeniu dla rządów prawa w Polsce.

– Polska od wieków poważała rządy prawa i zasady praworządności. Tak, jesteśmy państwem, które jako pierwsze wprowadziło w Europie konstytucję i konstytucja dla Polaków to świętość – akcentowała premier.

Świętością dla rządu Beaty Szydło było i jest bezpieczeństwo Polaków. Stąd twardy opór przeciwko przymusowej relokacji migrantów.

– Mam odwagę zadać elitom politycznym w Europie pytanie: dokąd zmierzacie? Dokąd zmierzasz Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci – apelowała w Sejmie szefowa rządu.

Właśnie takiej postawy w batalii z unijnymi instytucjami oczekiwali Polacy.

– Wszyscy musimy starać się, żeby tego zaufania nie zawieść, a ja zawsze mówię tak, że pokora i praca, lojalność i uczciwość opłacają się i w końcu przynoszą dobre owoce – zaznaczyła Prezes Rady Ministrów.

Dlatego podobnie jak w wyborach parlamentarnych w 2015 roku, tak i teraz hasło „damy radę”  i postać premier Beaty Szydło pozostanie symbolem dobrej zmiany.

– Polska jest warta tego, żeby rządzili nią ludzie, którzy dostrzegają interes Polaków. Ja wiem, dlaczego jestem dla was takim problemem. Jestem dokładnie taka sama, jak miliony Polaków, jestem taką samą obywatelką, jak miliony Polaków. Nie stoi za mną żaden układ – podkreśliła premier.

TV Trwam News/RIRM

drukuj