fot. TVP Info

Prawnuk admirała Unruga dla TVP Info: Polacy są mądrym narodem i patrzą sędziom na ręce

Jako obywatel Polski stanowczo protestuję. Uważam, że Polska jest krajem suwerennym; ma wybrany demokratycznie rząd, który jest jedynym uprawnionym ciałem do tego, aby przeprowadzać reformę sądownictwa – powiedział Piotr Okołowicz. Prawnuk kontradmirała Józefa Unruga – dowódcy obrony wybrzeża z 1939 r., który mimo niemieckich korzeni służył w polskiej marynarce wojennej, komentował m.in. na działania byłej prezes Sądu Najwyższego, która o reformie polskiego sądownictwa dyskutowała ona w Niemczech.

W rozmowie z TVP Info Piotr Okołowicz mówił, dlaczego w piątkowy wieczór zatelefonował do programu „W tyle wizji”, gdzie m.in. apelował o rozwagę do prof. Adama Strzembosza i prof. Małgorzaty Gersdorf.

– Zastanawiam się nad tym co zaczęło się dziać w moim kraju. Zastanawiałem się nad tym, dlaczego pani I Prezes SN postanowiła jechać do Niemiec i w kraju niegdysiejszego naszego okupanta, który wiele krzywd nam wyrządził, postanowiła konsultować reformę sądownictwa w Polsce – tłumaczy potomek kontradmirała Unruga.

Piotr Okołowicz stanowczo zaprotestował wobec działań niektórych środowisk, zmierzających do podważenia i deprecjacji demokratycznie funkcjonującego rządu, który chce zmienić polskie sądownictwo.

– Jako obywatel Polski stanowczo protestuję. Uważam, że Polska jest krajem suwerennym; ma wybrany demokratycznie rząd, który jest jedynym uprawnionym do tego ciałem, aby reformę sądownictwa przeprowadzać – wskazywał.

Jego zdaniem Polacy są mądrym i dumnym narodem, który patrzy na ręce sędziom.

– Jeśli ta reforma będzie nieskuteczna, będzie przeprowadzana źle i nie osiągnie właściwego celu to Polacy sami sobie z tym poradzą i rozliczą rząd w wyborach. Bo wybory są jedną możliwą opcją do zmiany rządów. Póki co apeluję, dajcie spokój temu rządowi, dajcie spokojnie dokończyć reformę, poczekajmy spokojnie na jej rezultaty – apelował Piotr Okołowicz.

Wnuk polskiego dowódcy wojsk morskich wyjaśnił również, czym kierował się w swoim apelu do byłego I Prezesa SN prof. Adama Strzembosza.

– Ośmieliłem się zaapelować do pana prezesa Strzembosza, który w przeszłości odpowiadał za samooczyszczenie się sądownictwa. Dziś, kiedy wiemy, że do takiego samooczyszczenia się nie doszło, apeluję, żeby nie pokazywał się on z ludźmi, którzy w żadnym wypadku nie mają moralnego prawa do wypowiadania się na temat reformy w sądownictwie – powiedział Piotr Okłowicz.

TVP Info/RIRM

drukuj