fot. PAP/Leszek Szymański

Pracownicy ochrony zdrowia żądają równego traktowania

Pracownicy ochrony zdrowia, w tym ratownicy, pikietowali dziś przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia. Związkowcy przekazali w resorcie petycję skierowaną do szefa resortu Mariana Zembali.

Domagają się oni równego traktowania pracowników przy przyznawaniu podwyżek, zaprzestania prywatyzacji publicznych szpitali i jednostek państwowego ratownictwa medycznego oraz odejścia od umów śmieciowych.

Wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „Solidarność” Marian Zepchła mówi, że resort zdrowia dzieli pracowników, przez to, że nie prowadzi dialogu ze wszystkimi.

Stąd m.in. jeden z naszych postulatów, tj. protest przeciwko brakowi takiego dialogu. Sam brak dialogu prowadzi do podejmowania niesprawiedliwych i nieprawnych decyzji. Wystarczy powiedzieć, że jest łamany kodeks pracy. Jeżeli jednej grupie zawodowej daje się podwyżkę, a drugiej nie, a oni pracują ze sobą razem w jednym zespole, to jaka jest ta równość? Kodeks pracy gwarantuje podobny poziom wynagrodzenia przy jednakowych obowiązkach – tłumaczy Marian Zepchła.

Pikieta przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia odbyła się tuż przed przypadającym na 13 października Dniem Ratownictwa Medycznego. Zorganizowały ją: Krajowy Sekretariat Ochrony Zdrowia oraz Krajowa Sekcja Ratownictwa Medycznego i Pogotowia Ratunkowego NSZZ „Solidarność”.

W całej Polsce protestowali dziś także pracownicy muzeów i instytucji kultury. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na rażąco niskie wynagrodzenia. Z kolei w południe rozpoczęła się pikieta rolników na ulicach Szczecina. W ten sposób solidaryzują się oni ze swoimi kolegami zatrzymanymi przez Centralne Biuro Śledcze.

RIRM

drukuj