fot. Twitter/Polska Policja

PR: Stołeczni policjanci zatrzymali 4 osoby z grupy wyłudzającej VAT na folii stretch

Czterech mężczyzn z grupy podejrzewanej o wyłudzenia podatku VAT przy obrocie folią stretch i innymi produktami szybko zbywalnymi zatrzymali w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie stołeczni policjanci – dowiedziała się PAP.

Wśród zatrzymanych są trzej prezesi spółek uczestniczących w procederze i prokurent jednego z nich – powiedziała w środę PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Warszawie Agnieszka Zabłocka–Konopka. Po postawieniu im zarzutów, sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec trzech z nich.

Prokurator potwierdziła, że zatrzymań na zlecenie wydziału II ds. przestępczości finansowo–skarbowej PR dokonali funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji przy współpracy funkcjonariuszy Mazowieckiego Urzędu Celno–Skarbowego w Warszawie.

Według śledczych grupa miała narazić Skarb Państwa na uszczuplenie VAT na kwotę ponad 14 mln 888 tys. zł działając od połowy września 2015 r. do końca lutego 2017 r. Miała wyłudzać VAT podając nieprawdę w dokumentach, że sprzedawany w kraju towar pochodził z UE – ze Słowacji i Austrii. Członkowie grupy traktowali proceder, jako stałe źródło dochodu.

Firmy miały też fałszować dokumenty handlowe, by wykazać, że towar przeszedł przez sieć kontrolowanych przez nich spółek i został opodatkowany 23 proc. VAT. Fałszowane miały być też deklaracje podatkowe składane w urzędach skarbowych w Warszawie i w Łodzi.

Siedziby spółek mieściły w Warszawie, Łodzi i Gdańsku, w obrót towarami w jednej z nich wyniósł ponad 80 mln zł przez niespełna dwa lata prowadzonej działalności gospodarczej – wynika z ustaleń śledztwa.

Rzeczniczka powiedziała PAP, że na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy dla Warszawy–Śródmieścia zezwolił na trzymiesięczny areszt dla trzech mężczyzn. Wobec czwartego prokurator zdecydował o dozorze policji, zakazał opuszczania kraju i kontaktowania się z pozostałymi zatrzymanymi.

Podejrzanym za zarzucane im za przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat oraz grzywna – poinformowała.

Prokurator Zabłocka–Konopka zaznaczyła, że śledztwo trwa i ustalane są pozostałe osoby i firmy, które miały związek z przestępczą działalnością grupy.

PAP/RIRM

drukuj