fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Poznańska fundacja przekaże ponad 200 paczek mieszkańcom Kamerunu

Środki opatrunkowe i czystości oraz przybory szkolne znajdą się w ponad 200 paczkach, które poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” przekaże mieszkańcom Kamerunu. Transport darów wyruszy w czwartek z Poznania.

Dary dla mieszkańców Kamerunu zostały spakowane w czwartek rano. Ze stolicy Wielkopolski paczki pojadą do Wrocławia i dołączą do pomocy przygotowywanej przez Fundację „Serce dla Afryki”. Kontener wyruszy z Wrocławia do Gdyni, a stamtąd statkiem do portu Duala w Kamerunie. Na miejscu misjonarze rozdysponują dary między misje.

Jak tłumaczyła prezes fundacji „Redemptoris Missio” Justyna Janiec-Palczewska, z prośbą o pomoc do Fundacji zgłosili się polscy misjonarze pracujący w Kamerunie i Republice Środkowej Afryki.

„Kraje te borykają się z wieloma problemami ekonomicznymi. W Republice Środkowej Afryki toczy się wojna domowa, nie funkcjonują ani urzędy, ani państwowe szpitale i szkoły. W Kamerunie sytuacja polityczna jest również mało stabilna. Jak zawsze w takich sytuacjach najbardziej cierpią ci najbiedniejsi” – podkreśliła.

Dodała, że polscy misjonarze proszą Fundację przede wszystkim o środki opatrunkowe, środki czystości i przybory szkolne.

„W tym transporcie wyślemy wszystkie te rzeczy. Misjonarze w swoich przedszkolach i szkołach uczą tamtejsze dzieci nie tylko języka urzędowego, ale również higieny i regularnego szczotkowania zębów. Na transport składają się 202 paczki. Pośród podarowanych nam rzeczy znajdują się też środki opatrunkowe, które na miejscu są na wagę złota. Korzystają z nich również nasi wolontariusze, którzy pracują w Kamerunie, korzystali z nich również okuliści, którzy przeprowadzali tam operacje zaćmy w ramach Akcji +Oczy Afryki+” – powiedziała Justyna Janiec-Palczewska.

Cytowana w komunikacie prasowym świecka misjonarka Ewa Gawin podkreśliła, że „niektórzy ludzie mieszkający tutaj żyją w wielkiej biedzie, dzieci chodzą boso, nie mają ubrań, w szkołach nie ma praktycznie niczego”.

„Do mojej szkoły mieszkający na stancji uczniowie przychodzili głodni i mimo że opłacałam im posiłki u rodzin, często dla nich jedzenia nie starczało. Dlatego zbudowaliśmy dla dzieci internat. Tu w Kamerunie najgorsza sytuacja panuje w więzieniach. Czasami ludzie zostają uwięzieni za błahe przewinienie. W jednej sali mieszka 150 osób, wszyscy śpią na podłodze, w takiej ciasnocie szerzą się choroby, cenny jest najmniejszy kawałek mydła. Ludzie wtrąceni do więzienia tracą nadzieję na lepsze jutro. Odwiedzam tych więźniów, żeby podtrzymać ich na duchu” – zaznaczyła misjonarka.

Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” powstała w 1992 roku w Poznaniu z inicjatywy środowiska naukowego Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego. Organizuje wyjazdy lekarzy, pielęgniarek i studentów medycyny do szpitali i przychodni w krajach misyjnych.

Wśród akcji prowadzonych od lat przez fundację są m.in. zbiórka odzieży i czapek dla dzieci w Afganistanie i zbiórka puszek aluminiowych, z której dochód jest przeznaczony na dożywianie dzieci w Afryce.

PAP/RIRM

drukuj