fot. PAP/Marek Zakrzewski

W Poznaniu z okazji 61. rocznicy Poznańskiego Czerwca zorganizowano rekonstrukcję tego wydarzenia

61 lat temu robotnicy zakładów Cegielskiego zorganizowali strajk i demonstrację uliczną. Została ona krwawo stłumiona przez wojsko i milicję. W walkach ulicznych przeciwko komunistycznej władzy zginęło co najmniej 58 osób. Dziś tamte wydarzenia przypomniano w trakcie rekonstrukcji historycznej.

Obchody Czerwca w Poznaniu rozpoczęły nad ranem. Pod tablicami pamiątkowymi w różnych punktach miasta modlono się w intencji ofiar i składano kwiaty.

61 lat temu w Polsce panował głęboki stalinizm. Za najmniejszą nawet krytykę władzy wtrącano do więzienia. To właśnie wtedy poznańscy robotnicy podjęli decyzję o strajku.

– Ludziom żyło się coraz gorzej, domagali się lepszych norm pracy, byli wyzyskiwani, nie mieli na chleb. Czuli się bardziej przedmiotami niż podmiotami i wreszcie upomnieli się o swoją godność – mówiła Lidia Dudziak, radna miasta Poznania.

Początkowo władze PRL pozytywnie przyjęły postulaty robotników. Jednak dzień po spotkaniu w Warszawie wycofano się z wcześniej przyjętych obietnic, to wywołało bunt. Robotnicy wyszli na ulice. Dziś przypomniano tamte wydarzenia podczas rekonstrukcji historycznej.

– Nie była to dokładna rekonstrukcja wydarzeń, ale miejsce i symbole były jak najbardziej w temacie Czerwca. Bardziej traktujemy to, jako widowisko, jako inscenizację – podkreślał Sergiusz Myszograj, pomysłodawca rekonstrukcji.

Do stłumienia zamieszek wysłano ciężki sprzęt: czołgi, transportery opancerzone, samoloty i blisko 10 tysięcy żołnierzy. Wydano rozkaz strzelania do protestujących. Przez lata historycy spierali się, co do liczby zabitych. Dziś mówi się, o co najmniej 58 osobach.

Najmłodszą ofiarą Poznańskiego Czerwca był 13-letni uczeń – Romek Strzałkowski. W trakcie powstania niósł on białoczerwony sztandar. Powstanie poznańskie odbiło się głośnym echem w kraju i na świecie.

Pod koniec roku 1956 nastąpiła wyraźna aktywizacja społeczeństwa. Polacy odrzucili paraliżujący ich strach i coraz odważniej wyrażali swoje niezadowolenie. Poznański Czerwiec był też inspiracją dla wybuchu Powstania Węgierskiego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj