PAP/Tomasz Gzell

Poznaliśmy „jedynki” na listach PiS w wyborach do Sejmu

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przedstawił 41 „jedynek” na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. On sam wystartuje z Warszawy. „Jedynką” w Katowicach będzie premier Mateusz Morawiecki, w Łodzi – wicepremier Piotr Gliński, a w Kielcach – minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Premier Mateusz Morawiecki w Katowicach, prezes PiS Jarosław Kaczyński w Warszawie, wicepremier Jacek Sasin w Chełmie, wicepremier i szef resortu kultury Piotr Gliński w Łodzi, a szef KPRM Michał Dworczyk w Wałbrzychu – to niektóre najważniejsze „jedynki” przedstawione przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

– Mamy i zmianę, i kontynuację – mówił lider PiS.

Ponad połowa „jedynek”, czyli 25 osób, wcześniej nie zajmowało pierwszych miejsc na listach. Chodzi m.in. o Jana Dziedziczaka, Sylwestra Tułajewa czy Jadwigę Emilewicz.

– Zmiana jest więc daleko idąca. Nie ma co ukrywać, że w pewnej mierze związana z wynikami wyborów europejskich – wskazał Jarosław Kaczyński.

Dysproporcja pomiędzy prezentacją list PiS a chaotycznym budowaniem koalicji przez opozycję jest od razu widoczna dla wyborców – zauważył socjolog Grzegorz Wiński.

– Platforma Obywatelska nie dość, że nie ma lidera, to nie ma jeszcze żadnego konstruktywnego programu. To świadczy tylko i wyłącznie o wielkim zamieszaniu – podkreślił Grzegorz Wiński.

Zaskoczeniem jest start wicepremiera Jacka Sasina z listy chełmskiej, bo dotychczas znaleźć go można było na liście podwarszawskiej. Tu jego miejsce zajął szef MON Mariusz Błaszczak. W Toruniu „jedynką” jest minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, w Płocku minister zdrowia Łukasz Szumowski, w Białymstoku minister edukacji Dariusz Piontkowski, a w Kielcach – min. Zbigniew Ziobro.

– W PiS znakomita konwencja programowa, uporządkowana wizja tego, co chcemy w Polsce zrobić, uporządkowane struktury. Prezes Jarosław Kaczyński odsłonił pierwsze miejsca. Wiemy, jako Polacy, na kogo możemy – decydując się na PiS – zagłosować – powiedział Jan Dziedziczak, który jest „jedynką” na liście w Kaliszu.

Ogłoszenie „jedynek” PiS skomentował Grzegorz Schetyna, który na Forum Programowym Koalicji Obywatelskiej złożył długą listę wyborczych obietnic.

– Nie „jedynki” na listach wyborczych są najważniejsze, ale podstawa programowa. PiS nie ma programu, my przedstawiliśmy rzetelny i rzeczowy program – mówił Grzegorz Schetyna.

Z kolei dla polityków Kukiz’15 polityka ograniczająca się do walki największych obozów partyjnych jest nie do przyjęcia.

Rozmawiamy z PiS o programie, a przedstawianie „jedynek” teraz niczemu nie służy – zwrócił uwagę Piotr Apel z Kukiz’15.

– Czy wolimy model, w którym jest jeden ośrodek podejmujący jasno i szybko decyzję w zakresie personaliów, czy wolimy, aby te personalia były wynikiem dyskusji programowej, szukania najlepszych rozwiązań dla obywateli i były przedstawiane za miesiąc. Przecież to nie ma żadnego znaczenia wyborczego – powiedział Piotr Apel.

Z Kukiz’15 – o ile wejdzie do przyszłego parlamentu – będzie można rozmawiać o realizacji wielu programów – wskazał lider Porozumienia Jarosław Gowin.

– W przyszłej kadencji może być dla nas partnerem i koalicjantem – zaznaczył wicepremier, którego na liście „jedynek” listy PiS nie ma, choć jest prezesem Porozumienia – ugrupowania, które tworzy Zjednoczoną Prawicę.

– Pan premier Gowin będzie miał właściwe miejsce. Nie chcemy jeszcze wszystkich kart odkrywać – przyznał Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS.

Sam zainteresowany Jarosław Gowin dodał, że tak jak cztery lata temu wystartuje z ostatniego miejsca w Krakowie, gdzie „jedynką” jest Małgorzata Wassermann. Te wyborcze lokomotywy są zapowiedzią wyborczego sukcesu – powiedział dr Grzegorz Piątkowski.

– To są nowe twarze i nowe kadry, które będą w stanie tworzyć doskonały rząd i Sejm po jesieni – wskazał politolog.

Na razie oficjalnej daty jesiennych wyborów parlamentarnych nie ma. Wiele wskazuje jednak na to, że zostaną wyznaczone one na 13 lub 20 października.

TV Trwam News/RIRM

drukuj