fot. PAP/Paweł Jaskółka

Powraca sprawa przetargu na śmigłowce

Powraca sprawa przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla polskiej armii – francuskie helikoptery Caracal. Poprzedni rząd parafował umowę z francuskim Airbusem. Jeżeli Ministerstwo Obrony Narodowej zdecyduje się unieważnić przetarg to będzie to miało poważne konsekwencje – zarówno prawne jak i finansowe.

Teraz wiele zależy od wyników negocjacji offsetowych. Obecnie Ministerstwo Gospodarki zadecyduje, czy offset dla Polski, oferowany przez francuską firmę będzie korzystny.

– To, co się stało było wielką tragedią dla naszej załogi, dla naszego zakładu, że już w fazie przedwstępnej odrzucono oferty PZL Świdnik i Mielca. To jest niedobra rzecz, ponieważ to pociągnie za sobą utratę wielu miejsc pracy – powiedział Andrzej Furfiński, przedstawiciel załogi w Radzie Nadzorczej PZL.

Wpływ przetargu śmigłowcowego na rozwój przemysłu lotniczego w Polsce wschodniej przeanalizowali także ekonomiści z UMCS. Ich zdaniem wybór francuskiego helikoptera Caracal dla polskiej armii spowoduje utratę 3700 miejsc pracy, a wpływy do polskiej gospodarki zmniejszą się aż o 580 mln zł.

– Wyrażamy wielką nadzieję, że nowo wybrany rząd, nowy minister obrony narodowej pan Antoni Macierewicz, unieważnią kontrakt. Jest to dla nas niezwykle istotna sprawa, dla przyszłości naszej firmy, dla przyszłości całego regionu – zaznaczył Jan Siedlecki, przewodniczący Związku Zawodowego  „Metalowcy”.

Jednak ostateczne rozstrzygnięcie przetargu będzie związane z decyzją resortu gospodarki w sprawie negocjacji offsetowych. Jeżeli Ministerstwo Obrony Narodowej zdecyduje się unieważnić przetarg to będzie to miało poważne konsekwencje zarówno prawne jak i finansowe. W kwietniu, w ramach przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska, MON odrzuciło oferty PLZ-Świdnik i AgustaWestland oraz PZL Mielec.

– Teraz kolejne obietnice, że będą tysiące miejsc pracy. Nieprawda! Obalam to ja i nasza cała załoga. Uważamy, że nie jest się w stanie wyprodukować (zdać) pierwszych śmigłowców w 2017 roku, gdzie mamy już koniec 2015 roku, że za półtora roku te śmigłowce powinny być, że śmigłowce będą robione w Polsce – to jest nieprawdą. Nie da się wyprodukować śmigłowców, zbudować zakładu, zbudować hali, otrzymać certyfikaty – podkreślił Andrzej Furfiński.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj