fot. pl.wikipedia.org

Potwierdzono najważniejszy postulat teorii względności

Po pół wieku poszukiwań po raz pierwszy udało się zaobserwować na Ziemi fale grawitacyjne. Jest to potwierdzenie ostatniego, najważniejszego postulatu teorii względności sformułowanej przez Alberta Einsteina.

14 września ubiegłego roku dwa detektory amerykańskiego obserwatorium oddalone od siebie o 3 tys. km, prawie jednocześnie zarejestrowały sygnał fal grawitacyjnych pochodzących ze zderzającego się układu dwóch czarnych dziur.

W badaniach brali udział naukowcy z kilkunastu państw – w tym z Polski. Wyniki przedstawiono na konferencjach odbywających się równolegle w USA i we Włoszech.

Naukowcy od dawna wiedzieli, że grawitacja podobnie jak światło rozchodzi się za pomocą fal – teraz udało się istnienie tych fal udowodnić – mówi Jerzy Rafalski, astronom z toruńskiego Planetarium im. Władysława Dziewulskiego.

– Jest coś takiego, jak fala grawitacyjna. W takim razie powinniśmy myśleć o wszechświecie zupełnie inaczej. Wydaje się nam, że wszechświat jest trójwymiarowy: prawo-lewo, przód-tył i góra-dół. Każdy się zastanawia, dlaczego trzy wymiary, a nie, np. cztery, pięć, dziesięć? Dlaczego nie – mówią astronomowie. Najprawdopodobniej we wszechświecie jest więcej wymiarów. Teraz nauka stanęła przed kolejnym ogromnym krokiem. Tak, jak przed Kopernikiem ludzie nie mogli zrozumieć: jak to jest, że ziemia krąży wokół słońca i nie spadnie? Dzisiaj potrzeba kolejnego wielkiego umysłu, który zacznie rozumieć wszechświat w wyższych wymiarach – mówi Jerzy Rafalski.

Naukowcy wskazują, że dalsze badania nad falami grawitacyjnymi być może pomogą zrozumieć zagadkę czarnych dziur. Już teraz odkrycie fal grawitacyjnych jest typowane do nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.

RIRM

drukuj