Potrzeba naukowej dyskusji ws. in vitro

Musimy rozpocząć dyskurs naukowy na temat sztucznego zapłodnienia, czyli in vitro. Taką potrzebę zauważa prof. Andrzej Kochański, który jest genetykiem klinicznym.

Ekspert zaznacza, że zarówno z perspektywy medycyny jak i nauki zapłodnienie pozaustrojowe jest eksperymentem, który wykonywany jest konsekwentnie na człowieku.

W tym określeniu eksperyment zawiera się cały szereg innych zagrożeń dla ludzkiego genomu, zdrowia i przyszłych pokoleń.

Lekarz powołuje się na pierwsze badania, z których wynika, że u dzieci poczętych z zastosowaniem tej procedury występują problemy z otyłością, nadciśnieniem a także  problemy endokrynologiczne.

Z kolei zwierzęta na których prowadzono badania mają duże zaburzenia zachowania.

– Możemy mieć problem przeniesienia kolejnym generacjom, bo niestety nie wiemy, czy te zmiany, które pojawiają się w genomie pod wypływem samej technologii są odwracalne, czy też zostaną zachowane i przeniesione dalej. Problem polega na tym, że tych zmian nie bardzo potrafimy śledzić, dlatego, że nie do końca wiemy co dzieje się z genami. Promowanie tej procedury, w mej opinii nie wchodzi w grę. Natomiast, jeśli bierzemy pod uwagę fakt, że wolność i zakres wolności jest tak duży, że pozwala wybierać nawet złe rozwiązania, to w takim razie druga strona powinna być dokładnie poinformowana o wszystkich możliwych, negatywnych skutkach – mówi prof. Andrzej Kochański.

Lekarz dodaje, że przyczynkiem do dyskusji na te tematy może być opublikowany kilka dni temu dokument bioetyczny Konferencji Episkopatu Polski, który opisuje między innymi na czym polega nieetyczność procedury in vitro.

RIRM

drukuj