fot. PAP/Aleksander Koźmiński

Poszukiwania „złotego pociągu” – bez efektów

Poszukiwania pociągu z czasów II wojny światowej, które od wtorku prowadzone są w Wałbrzychu, nie przyniosły efektów. W czwartek kontynuowano przekop nasypu kolejowego; w piątek zaplanowano wykopy w dwóch kolejnych miejscach.

Prace poszukiwawcze prowadzone są w okolicach 65. kilometra linii kolejowej Wrocław-Wałbrzych przez firmę XYZ należącą do Piotra Kopera i Andreasa Richtera, którzy w sierpniu ub.r. zgłosili rzekome znalezisko. W poszukiwania zaangażowanych jest ponad 60 osób. To m.in. saperzy, chemicy, geolodzy i archeolodzy.

Jak powiedział rzecznik firmy XYZ Andrzej Gaik, w czwartek udało się przekopać koronę nasypu kolejowego. Powstał wykop o długości 30 metrów i szerokości 10 metrów. „Osiągnęliśmy głębokość 9 metrów, na razie nie natrafiliśmy na tunel. Pojawiła się jedynie warstwa iłu, która została tu skądś nawieziona” – powiedział Gaik. Z tą warstwą geologiczną poszukiwacze wiązali pewne nadzieje, ponieważ – ich zdaniem – Niemcy podczas II wojny światowej wykorzystywali taki materiał do ochrony różnych obiektów, bunkrów i tuneli, przed bombardowaniem.

Miejsce, w którym powstał wykop poszukiwacze określają numerem 3. Gaik poinformował, że ten wykop będzie jeszcze pogłębiany. „W piątek prawdopodobnie rozpoczniemy prace w obszarze numer jeden i dwa” – podał Gaik. Poszczególne wykopy będą od siebie oddalone o około 30 metrów.

Prace przygotowawcze do prowadzenia poszukiwań rozpoczęły się w piątek. Teren został ogrodzony, wycięto część drzew. W niedzielę i poniedziałek teren poszukiwań był badany georadarami. Od wtorku prowadzone są właściwe poszukiwania.

Poszukiwania mają potrwać dwa tygodnie, jednak eksploratorzy spodziewają się wyników już w pierwszym tygodniu. Plan poszukiwań zakłada wykonanie trzech przekopów na długości około 100 metrów w odstępach 30-metrowych.

PAP/RIRM

drukuj