fot. flickr

Posłowie zwlekają z pracami nad projektem ustawy #ZatrzymajAborcję

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny ciągle nie zajęła się obywatelskim projektem ustawy #ZatrzymajAborcję. Projektu tego nie było w dzisiejszym porządku obrad. Nie wiadomo też, kiedy prezydium komisji skieruje projekt obywatelski pod obrady. Projektu nie ma w półrocznym planie prac komisji.  

To pierwsze posiedzenie sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny po tym, jak Sejm skierował do tejże komisji obywatelski projekt ustawy #ZatrzymajAborcję. Niestety, w programie tego posiedzenia nadal nie ma punktu dotyczącego ustawy rozszerzającej ochronę życia.

– Ustawa, o której mowa, poparta przez blisko milion podpisów obywateli, jest ustawą, która dąży do zagwarantowania konstytucyjnych praw osoby ludzkiej, a każdy dzień, w którym komisja i Sejm nie pracuje nad tą ustawą, to są konkretne przypadki zabijania dzieci nienarodzonych z powodów eugenicznych, co nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym państwie w XXI wieku – akcentuje poseł Robert Winnicki.

Pracami komisji kieruje wicemarszałek Sejmu, a jednocześnie rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Beata Mazurek.

– Przyjęliśmy program działania komisji na pierwsze półrocze. Teraz przed nami decyzja, czy będziemy go zmieniać, czy nie będziemy go zmieniać – mówi Beata Mazurek.

Być może prezydium komisji rozważy przyspieszenie prac nad projektem ustawy #ZatrzymajAborcję, ale szczegółów przewodnicząca nie podała.

W sytuacji, kiedy co osiem godzin w polskich szpitalach zabijane jest niewinne dziecko tylko dlatego, że podejrzewa się u niego chorobę lub wadę genetyczną, czas procedowania nad tą ustawa jest niezwykle ważny. O szybkie rozpoczęcie prac apeluje inicjatorka obywatelskiego projektu ustawy Kaja Godek.

– Stoimy na stanowisku, że zabijanie dzieci nie mieści się w granicach polityki społecznej, która powinna być prowadzona przez państwo. Myślimy, że komisja powinna w taki sam sposób podejść do tematu i bez długiej dyskusji nad projektem zarekomendować jego uchwalenie – podkreśla Kaja Godek.

W czasie kiedy obradowała komisja, przed Sejmem pikietowali obrońcy życia. Od momentu skierowania projektu do prac komisji mogło zginąć 70 nienarodzonych dzieci. Przesłanka eugeniczna, czyli zabicie dziecka ze względu na podejrzenie ciężkiej wady czy choroby, odpowiada dzisiaj za 95 procent aborcji w majestacie prawa.

– W wyniku przesłanki eugenicznej każdego dnia w polskich szpitalach średnio ginie trójka dzieci. Więc każdy dzień zwłoki w ratyfikacji tego projektu to jest krew trzech niewinnych zamordowanych w naszych szpitalach dzieci, które niestety w tym momencie obciążają partię rządzącą, ale obciążają też całą Rzeczpospolitą Polską i należy jak najszybciej te barbarzyńskie prawo zmienić – apeluje Maciej Wiewiórka, koordynator fundacji Pro-prawo do życia.

Wśród posłów sejmowej większości są głosy, że należy czekać na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Jesienią grupa posłów zaskarżyła do TK przepis obowiązującej ustawy, umożliwiający aborcję ze względu na podejrzenie u dziecka wady genetycznej lub ciężkiej choroby. Nadal nie wiadomo, kiedy Trybunał zajmie się tą skargą.

– Jeżeli większość parlamentarna uważa, że jakiś przepis jest niekonstytucyjny – z czym obywatele się zgadzają, bo masowo poparli wykreślenie przesłanki eugenicznej z polskiej ustawy – to większość parlamentarna powinna po prostu uchwalić ustawę, która sprzeczność z Konstytucją znosi, a nie zwracać się do Trybunału Konstytucyjnego – ocenia Kaja Godek i dodaje, że nie było potrzeby zwracać się do Trybunału Konstytucyjnego.

Nie zgadza się z tym inicjator złożenia wniosku do TK poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Dobrze jest, że środowiska pro life dbają o tę sprawę, że nie zadowalają się tylko tym, że zostały zebrane podpisy. Została wykonana wielka praca, ale należy ją kontynuować także po tym, jak zostanie wydane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, czy zostanie przyjęta ustawa, która ostatecznie zakończy ten nieludzki proceder aborcji eugenicznej – zaznacza poseł Bartłomiej Wróblewski.

Pod obywatelskim projektem ustawy rozszerzającym ochronę życia dzieci poczętych podpisało się ponad 830 tysięcy osób.

TV Trwam News/RIRM

drukuj