fot. twitter.com

Posłowie obradują nad poprawkami do projektu nowelizacji ustawy o mikroorganizmach i GMO

Posłowie z sejmowych komisji: środowiska i rolnictwa zajmują się dziś na wspólnym posiedzeniu poprawkami do projektu nowelizacji ustawy o mikroorganizmach i GMO. W trakcie II czytania w Sejmie zgłosił je klub Kukiz’15.

Jedna z poprawek dot. nałożenia na osobę, która zgłosi zamiar upraw GMO, obowiązku ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za ewentualne szkody, mogące powstać w związku z prowadzeniem takiej uprawy.

Druga poprawka to skrócenie z 5 do 2 lat okresu, na jaki będzie dokonywany ewentualny wpis uprawy GMO do rejestru takich upraw.

Cała nowela stanowi wdrożenie do polskiego prawa postanowień unijnej dyrektywy i wykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

Ustawa, która przeszła przez komisję, daje nam absolutną gwarancję, że w Polsce nie będzie możliwa uprawa roślin GMO – mówi poseł Jan Duda, członek sejmowych komisji: środowiska i rolnictwa.

– Żeby można było uprawiać rośliny GMO – oczywiście zgodnie z prawem – trzeba uzyskać zgody właścicieli nieruchomości w promieniu 30 km od potencjalnej działki, na której chciałoby się je uprawiać. Ta nieruchomość, na której chciano by prowadzić uprawę, musi znajdować się w odległości co najmniej 30 km od wszystkich potencjalnych form ochrony przyrody. Są to również: uzyskanie zgody rady gminy, rady powiatu i sejmiku województwa, więc praktycznie nie ma możliwości, by te wszystkie warunki spełnić – podkreśla Jan Duda.

Zgodnie z procedowanymi przepisami, bezpośrednią kontrolę nad rejestrem upraw GMO mają mieść obywatele i samorządy lokalne.

Wobec naruszających te regulacje przewidywane są grzywny i kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 12 lat w zależności od przewinienia.

RIRM

drukuj