fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Posłowie debatowali nad problemem napływu imigrantów

Posłowie wysłuchali informacji rządu na temat kryzysu migracyjnego w Europie i jego reperkusji dla Polski. Premier Ewa Kopacz w swoim przemówieniu apelowała o solidarność w sprawie uchodźców i atakowała PIS. Na jednej szali ważymy wiarygodność Polski w UE, na drugiej lęki Polaków – mówiła. Dodała, że rząd musi być odpowiedzialny i przygotowany do decyzji. Nie wskazała jednak jej konkretów oraz planu działań.

Minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska uspokajała, że sytuacja na polskich granicach jest monitorowana i nie ma potrzeby podejmowania nadzwyczajnych działań.

Wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski poinformował, że kształt propozycji dotyczących uchodźców zmienia się, konieczne są negocjacje. Ocenił, że plan szefa KE zmierza w dobrym kierunku.

Następnie podczas debaty, prezes PiS-u Jarosław Kaczyński powiedział, że rząd nie ma prawa, „pod zewnętrznym naciskiem”, bez zgody społeczeństwa, podejmować decyzji, które mogą mieć negatywny wpływ m.in. na życie publiczne, sferę wolności i na bezpieczeństwo

– Prawo i Sprawiedliwość uważa, że rząd nie ma prawa do podejmowania takich decyzji. Co więcej – uważa, że podejmowanie tego rodzaju decyzji bez wyraźnej zgody społeczeństwa – takiej zgody nie ma – jest łamaniem konstytucji, łamaniem zasady suwerenności narodu, a także praw obywatelskich – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS-u ostrzegł, że istnieje poważne niebezpieczeństwo, że zostanie uruchomiony proces, który zakończy się tym, że cudzoziemcy będą narzucać nam swoją wrażliwość. Jarosław Kaczyński podkreślił, że Polska powinna pomagać uchodźcom metodą bezpieczną, czyli finansową.

– Tu była mowa o tym, że 3,8 miliarda brakuje jeszcze w tej chwili do utrzymania tych obozów, z których mamy w tej chwili ten wielki wypływ ludzi do Europy. Weźmy na siebie tą część zobowiązania, którą powinniśmy wziąć ze względu na poziom naszego udziału w PKB w Unii Europejskiej. Nie jest on wysoki i nie będzie to suma olbrzymia, chociaż znacząca. To będzie rzeczywista solidarność i droga do rozwiązania tego problemu – wskazał prezes PiS-u.  

Premier Ewa Kopacz odnosząc się do wystąpienia prezesa PiS-u powiedziała, że jest to pierwsza zapowiedź wyprowadzenia Polski z UE. Stwierdziła, że Jarosław Kaczyński pokazał, na 5 tygodni przed wyborami, prawdziwą twarz partii antyeuropejskiej, ksenofobicznej

Poseł Patryk Jaki z klubu Zjednoczona Prawica w przemówieniu zwrócił uwagę, że falę imigracji do UE uruchomiły Niemcy, a dziś chcą nas zmusić, byśmy siłą przetrzymywali uchodźców, którzy nie chcą być w naszym kraju. Poseł dodał, że Niemcy i państwa Zachodu chcą nas teraz uczyć solidarności.

– W takim razie chciałbym zapytać, gdzie te państwa, gdzie był Zachód kiedy szykanował nas – Rzeczpospolitą – premier Putin? Przecież nacie odpowiedź na to pytanie. Zachód wtedy podpisywał Nord Stream 2 – cztery dni temu, a już nie mówię, jaką solidarność Zachodu z nami znamy z historii. Żeby nie szukać daleko: Kampania Wrześniowa, Powstanie Warszawskie, Jałta – my to wszystko pamiętamy. To że teraz Zachód chce nas uczyć solidarności jest szczytem bezczelności – stwierdził poseł.

W związku z kryzysem migracyjnym Polska dotychczas zaproponowała przyjęcie 2 tys. uchodźców. Premier Kopacz mówiła jednak niedawno, że możliwości Polski są większe. KE wyliczyła, że do Polski miałoby trafić około 12 tysięcy osób.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj