fot. PAP

Posiedzenie ws. SKOK Wołomin za zamkniętymi drzwiami

Na zamkniętym posiedzeniu nadzwyczajnej podkomisji będzie rozpatrywana sprawa najbardziej kontrowersyjnego SKOK-u Wołomin. Szef podkomisji ds. SKOK Marcin Święcicki z PO poinformował dziś na posiedzeniu, że z taką prośbą wystąpił do niego zarządca komisaryczny SKOK-u Wołomin.

W ten sposób poseł PO odpowiedział na pytanie posła Andrzeja Romanka z Solidarnej Polski, który pytał o powody usunięcia z porządku obrad dzisiejszego posiedzenia punktu dotyczącego SKOK-u Wołomin.

Andrzej Romanek podkreślił, że jest to sprawa niezwykle ważna, bo dotyczy nieprawidłowości, które kosztowały Bankowy Fundusz Gwarancyjny 2,2 mld zł.

– My mówimy o SKOK-ach w ogóle, a powinniśmy mówić o tych określonych SKOK-ach, które spowodowały takie, a nie inne konsekwencje. Kluczowym elementem tej debaty jest właśnie SKOK Wołomin, a pan tej debaty unika! Być może z punktu widzenia politycznego dla pana i dla pana formacji jest trudna i niekorzystna, bo powoduje pytania – trudne zarówno dla pana i PO, ale też trudne dla prezydenta w toczącej się teraz kampanii wyborczej. Nie chciałbym, aby to, co się stało, było elementem jakiejś zakrojonej na szeroką skalę działalności, wpisującej się w kwestie kampanii wyborczej. Niestety, tak by z tego wynikało – mówił poseł Andrzej Romanek do szefa podkomisji.

Poseł Maria Zuba z PiS-u podkreśliła, że podkomisja nie powinna wybierać, która działalność SKOK-u będzie referowana publicznie, a która niejawnie, bo to tworzy w społeczeństwie wiele emocji i stawia pytania o powody tego.

– Jeżeli przyjęliśmy zasadę, że wszyscy komisarze informują nas na jawnym posiedzeniu (a tak już mieliśmy na poprzednim posiedzeniu, dziś kolejny komisarz będzie nas informował o działalnościach w SKOK-u Św. Jana z Kęt), w związku z tym uważam, że powinniśmy utrzymać te zasady. Po drugie, mając na względzie, że właśnie SKOK Wołomin jako drugi pod względem wielkości, jest SKOK-iem dotkniętym tyloma naruszeniami, że musimy prowadzić to za zamkniętymi drzwiami, to uważam, że tym bardziej społeczeństwo powinno się dowiedzieć, co tam się dzieje – podkreśliła poseł Maria Zuba.

Poseł zaznaczyła, że jeśli podkomisja nadal ma pracować nad sprawą SKOK-ów, to zamiast przeprowadzać wysłuchania, powinna wystąpić z propozycjami zmian w ustawie, które mogłyby spowodować uniknięcie sytuacji SKOK-u Wołomin. Powiedziała, że to leży w interesie klientów banków i SKOK-ów.

Sejmowa podkomisja ds. SKOK działa od połowy tego miesiąca. W ubiegły wtorek spotkała się na pierwszym posiedzeniu. Powołano ją w związku z listem szefa Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie Grzegorza Biereckiego, który ze SKOK-ów miał przekazać pieniądze do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem.

RIRM

drukuj