fot. arch. TV Trwam News

Poseł Pomaska oskarża radną Kołakowską

Nie ruszył proces cywilny pomiędzy poseł Agnieszką Pomaską z Platformy Obywatelskiej a gdańską radną Prawa i Sprawiedliwości Anną Kołakowską. Powodem jest nieobecność pełnomocnika radnej PiS. Poseł Pomaska oskarża Kołakowską o naruszenie dóbr osobistych wpisem internetowym.

Przyczyną pozwu jest Facebookowy wpis radnej z 20 maja. Był to komentarz do newsa dotyczącego podarcia przez Agnieszkę Pomaskę uchwały ws. obrony suwerenności Polski. Zaraz po zdarzeniu przedstawiciele Platformy Obywatelskiej zawiadomili prokuraturę. Powołali się przy tym na publiczne nawoływanie do naruszenia nietykalności cielesnej poseł Pomaskiej.

Śledczy zbadali tę sprawę pod tym kątem w rozszerzeniu o przynależność polityczną. Na podstawie zeznań Kołakowskiej doszli do wniosku, że intencją wpisu było jedynie wyrażenie dezaprobaty dla działań poseł Pomaskiej. Działo się to w oderwaniu od przynależności politycznej pani poseł i w ramach prawa do wyrażania własnego poglądu.

Poseł jest jednak innego zdania. Uważa, że była to niedopuszczalna forma krytyki, po której spotkała się z falą nienawiści wobec niej i swojej rodziny. Kołakowska z kolei podkreśla, że posługiwała się tylko symbolami zdrady i pewnej oceny tego wystąpienia. Treść wpisu miała nawiązywać do zwyczajów, jakie miały miejsce w powojennej Polsce i Europie. Radna zaprzecza, jednak, aby jej wpis miał nawoływać do ogolenia pani poseł na łyso. Tymczasem na początku roku Pomaska złożyła zażalenie na decyzję o umorzeniu sprawy. Terminu posiedzenia sądu jeszcze nie wyznaczono. Wiadomo jednak, ze poseł PO żąda od radnej PiS-u przeprosin i 10 tys. zł na kampanię Hejt Stop.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj