fot. PAP/Marcin Obara

Poseł J. Sachajko: organizowanie przez opozycję odrębnych uroczystości upamiętnienia wyborów czerwcowych jest skrajnie niebezpieczne

Organizowanie przez Platformę Obywatelską i jej koalicjantów odrębnych uroczystości upamiętniających chociażby wybory czerwcowe wydaje się skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne – ocenia poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

Polityk komentuje w ten sposób obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r., jakie PO organizuje w Gdańsku. Dziś zorganizowano tam m.in. debatę o 30-leciu polskiej demokracji.

Na wydarzenie odbywające się w Europejskim Centrum Solidarności przybyli m.in. byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Po południu planowany jest wiec z udziałem m.in. Donalda Tuska.

Tymczasem w stolicy organizowane są państwowe obchody wyborów z 4 czerwca z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. W ich ramach odbyło się m.in. uroczyste posiedzenie Senatu.

W ocenie posła Jarosław Sachajko organizacja przez PO osobnych uroczystości może prowadzić do rozbicia dzielnicowego Polski.

– Organizowanie oddzielnych wydarzeń wydaje się skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne, bo albo to jest kontynuacja tego, co PO i jej koalicjanci robią od wielu miesięcy, czyli dzielenie Polaków, jątrzenie cały czas, albo jest to krok dalej – właśnie budowa Polski dzielnicowej i próba parcelacji Polski na ileś tam województw, bez względu, czy to będzie 13 czy to będzie 9, bo różne są zakusy. Jeden i drugi scenariusz jest bardzo niebezpieczny dla Polski i mam nadzieję, że Polacy się nie dadzą na to nabrać, bo to są tylko piękne słówka, a ten podtekst jest po prostu końcem Polski – mówi poseł Jarosław Sachajko.   

4 czerwca 1989 r. przeprowadzono pierwszą turę częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych do Senatu.

Wybory odbyły się na zasadach ustalonych podczas obrad Okrągłego Stołu i zakończyły się zwycięstwem ,,Solidarności”.

RIRM

drukuj