fot. PAP/Tomasz Gzell

Pos. M. Ast: opozycji nie zależy na kompromisie ws. TK

Senackie komisje; ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji zajmują się ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, którą w poprzednim tygodniu uchwalił Sejm. Jak podkreśla poseł Marek Ast, przewodniczący Komisji Ustawodawczej i zastępca przewodniczącego Komisji Nadzwyczajnej ds. Zmian w Kodyfikacji, gdyby nie działania opozycji, już dawno ustawa weszłaby w życie.

W audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Marek Ast zaakcentował, że zachowania posłów Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej w sejmowych komisjach sprawiały, że wejście w życie tej ustawy coraz bardziej się przedłużało.

Zachowanie posłów Nowoczesnej i PO na posiedzeniach sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka polegały na stosowaniu obstrukcyjnych chwytów; zarządzenie przez przewodniczącego przerwy – te wnioski bardzo często padały – oraz przeciąganie obrad komisji. Tam nie było merytoryki, ale stricte formalnych chwyty, które odnosiły się do regulaminu. Gdyby opozycji zależało na wypracowaniu kompromisu i konstruktywnej pracy, to z pewnością ten projekt miałby szansę zdecydowanie wcześniej trafić na posiedzenie Sejmu i być uchwalony – wskazuje poseł Ast.

Przewodniczący sejmowej Komisji Ustawodawczej podkreśla, że ustawa, nad którą obecnie obraduje Senat, jest zgodna z tą obowiązującą od 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym.

Przez tyle lat Trybunał działał i wydawał orzeczenia w oparciu o tę ustawę i nie było problemu. Teraz zostało wprowadzonych oczywiście kilka nowinek, ale jako koalicja rządząca wycofaliśmy się z tych zapisów, które zostały wpisane w ustawie z grudnia 2015 r. i kilku tych, które były proponowane w projekcie obecnej ustawy, m.in. zrezygnowaliśmy z rozstrzygania niektórych spraw większością 2/3 głosów oraz, że prezydent czy minister sprawiedliwości mógłby wnosić o to, iż sprawa ma być rozstrzygana w pełnym składzie. Do tego wycofaliśmy się z kilku innych rzeczy. Jednak to wszystko nie zadawala opozycji, bo im zależy na podtrzymywaniu tego sporu, który jest dla nich paliwem i racją bytu w tej chwili w polityce – podkreśla poseł Marek Ast.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył również, że obecnie Trybunał Konstytucyjny przypisuje sobie znacznie więcej kompetencji niż ma zapisanych w Konstytucji. Jednak największym problemem jest stanowisko prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, który dzisiaj stoi tylko po jednej stronie sporu politycznego i zamiast kierować Trybunałem, często wypowiada sądy polityczne – mówi Marek Ast.

Jeśli byłyby to tylko sądy polityczne to jeszcze pół biedy, ale prezes Rzepliński wygłasza przed wydaniem wyroku przez Trybunał Konstytucyjny już określone rozstrzygnięcia. To, co powiedział podczas obrad Sejmu, przesądza wyrok Trybunału Konstytucyjnego w przypadku zaskarżenie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Sam pan prezes Rzepliński już teraz stwierdził, że ta ustawa jest niekonstytucyjna – podkreśla Marek Ast.

Trybunał Konstytucyjny ma orzekać, czy ustawy sejmowe są zgodne z Konstytucją, a w tej chwili jest tak, że TK zajmuje się tak naprawdę sam sobą – wskazuje poseł PiS-u.

Całą wypowiedz z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]

RIRM

drukuj