fot. PAP

Porozumienie ws. dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę

Jest porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę. Decyzja zapadła podczas spotkania w Berlinie. Tymczasem na wschodzie Ukrainy nadal dochodzi do wymiany ognia. Z kolei ukraiński rząd chce nałożyć sankcje wobec firm i osób wspierających rosyjską agresję.

Przedstawiciele Rosji i Ukrainy wynegocjowali w Berlinie przy współudziale Komisji Europejskiej „pakiet zimowy” – projekt porozumienia mający zapewnić bezproblemowe dostawy gazu na Ukrainę w okresie zimy. Projekt porozumienia przewiduje, że Ukraina zobowiąże się do zapłacenia stronie rosyjskiej do końca roku w dwóch ratach 3,1 mld dolarów tytułem spłaty długów za dostarczony wcześniej gaz. Po zapłaceniu pierwszej raty – 2 mld dolarów, co ma nastąpić do końca października, Ukraina otrzyma od Gazpromu do marca 2015 r. co najmniej 5 mld metrów sześciennych gazu, płacąc za te dostawy z góry po 385 dolarów za 1000 m sześc. Możliwe będzie zwiększenie dostaw aż do 12 mld metrów sześc.

Gazowe porozumienie zostało podpisane w cieniu walk na wschodzie Ukrainy i to pomimo zawartego porozumienia o zawieszeniu broni. Ukraińskie oddziały nadal są ostrzeliwane przez separatystów – między innymi pod Donieckiem oraz w okolicach miejscowego lotniska. Sytuację być może złagodzi spotkanie Putin – Poroszenko, do którego ma dojść w ciągu trzech tygodni.

Planujemy spotkanie z Władimirem Putinem w ciągu trzech tygodni. To powinno być wielostronne spotkanie, ale może być dwustronne. Odbędzie się ono w Europie. Mamy już wstępne porozumienie, ale to zależy od wykonania planu pokojowego. Forma spotkania zależy od sytuacji – powiedział Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy.

W obecnej sytuacji trudno jednak o wzajemne zaufanie.

– Nie mam zaufania do prezydenta Putina. Dlatego musimy powrócić do formatu genewskiego. Wspólnie z USA, UE, Ukrainą i Rosją przypieczętować to pokojowe porozumienie dające gwarancje dla  integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy – podkreślił  Aresenij Jaceniuk, premier Ukrainy.

Tymczasem w Nowym Yorku trwa 69 sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Głos w sprawie Ukrainy zajął prezydent Bronisław Komorowski.

– Rada Bezpieczeństwa – organ odpowiedzialny z pokój – okazała się  mało skuteczna w obliczu konfliktu na Ukrainie i w innych regionach świata. Także ze względu na reguły jej działania. Bez korekty tych reguł grozi nam dalsze pogrążanie się w niemocy – podkreślił prezydent Bronisław Komorowski.

O słabości Rady Bezpieczeństwa świadczy chociażby nieudana próba powstrzymania Rosji przed aneksją Krymu.

– Z całą mocą trzeba podkreślić, że okupacja Krymu i agresja na Ukrainie stanowi złamanie norm prawa międzynarodowego i podeptanie fundamentalnych wartości narodów zjednoczonych. Ideowym tłem tego konfliktu jest nawrót retoryki z pierwszej połowy poprzedniego stulecia. Nawrót logiki stref wpływu, logiki prawa silniejszego oraz bezwzględnej, imperialnej dominacji nad słabszymi sąsiadami – dodał Bronisław Komorowski.

Dziś podczas obrad zabierze głos m.in. szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

TV Trwam News

 

 

drukuj