fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Popiersie kata Armii Krajowej trafi do Rosji

Władze Pieniężna zgodziły się przekazać do Rosji zdemontowane popiersie sowieckiego gen. Iwana Cherniachowskiego. Przejmie je przedsiębiorca z Uralu, który jako jedyny podjął ostateczne negocjacje ze stroną Polską.

Burmistrz Pieniężna powiedział, że popiersie zostanie przekazane bezpłatnie, jako wyraz szacunku wobec rosyjskiej wrażliwości wobec bohaterów wojennych.

Wcześniej władze Pieniężna chciały zwrócić obiekt Rosjanom, ale ambasada rosyjska nie odpowiedziała na ofertę.

Dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, wyraził zadowolenie, że sprawa została zamknięta.

– Nasze władze, władze Pieniężna i wspomagające je władze centralne w postaci Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, które wielokrotnie wspomagały działania w kierunku usunięcia tego pomnika – mogą się czuć usatysfakcjonowane, bo wykazały zgodną z polską racją stanu wrażliwość. Do polskiej racji stanu należy troska o żołnierzy wszystkich armii, nawet najeźdźcy, którzy spoczywają na naszym terenie, ale należy również usuwanie pomników, które głoszą chwałę zbrodniczych ideologii, dla których ci żołnierze zginęli na ziemiach polskich. Nawet, jeżeli jedni okupanci przepędzali drugich, a przez nasze ziemie ten walec niemiecko-sowiecki się kilka razy w czasie II wojny światowej przetoczył – podkreślił dr Jerzy Bukowski.

Decyzje lokalnych władz o likwidacji lub przenoszeniu symboli sowieckich w przestrzeni publicznej w Polsce za każdym razem budzą ostry sprzeciw Rosji.

Niesłusznie oskarża ona stronę polską o naruszanie międzyrządowej umowy z 1994 o grobach i miejscach pamięci, choć kwestie sowieckich pomników symbolicznych nie są regulowane tą umową i znajdują się w gestii władz lokalnych.

RIRM

drukuj