fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Ponad 70 tys. osób wzięło udział w niedzielnych biegach „Tropem Wilczym” ku czci Żołnierzy Wyklętych

W odbywających się już po raz 6. biegach pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym” wzięło udział w niedzielę ponad 70 tys. osób. Wydarzenie upamiętniające żołnierzy antykomunistycznego podziemia z lat 1945-1963 zorganizowano w 333 miastach Polski i 8 poza jej granicami.

W tym roku akcji „Tropem Wilczym” patronowało ośmiu żołnierzy zamordowanych w więzieniu mokotowskim, m.in. rotmistrz Witold Pilecki czy podpułkownik Łukasz Ciepliński.

Ogólnopolskie wydarzenie zainaugurowano w niedzielny poranek w Cytadeli Warszawskiej. Pierwszy bieg wyruszył stamtąd o godz. 10.00. Uczestniczyły w nim całe rodziny, starsi i młodsi, a także potomkowie Żołnierzy Niezłomnych. Jednym z nich był Filip Walczak.

– Żołnierze Wykleci są bliscy mi i mojej rodzinie. Jeden z moich pradziadków walczył w podziemiu antykomunistycznym, drugi pradziadek za pomoc Żydom trafił do Auschwitz, a potem był przetrzymywany na Rakowieckiej. Mój udział w biegu to też bardzo osobiste przeżycie. Taki hołd dla moich przodków. Jestem dumny, że mogę tu być. To jest niesamowite, ile młodzieży biegnie, ilu nowych ludzi – jestem dumny! Jak się patrzy tu, na Warszawskiej Cytadeli, na tych wszystkich ludzi, to jest to coś niesamowitego. Mamy inscenizacje historyczne, całe rodziny, piknik, działa kino, gdzie można obejrzeć filmy o Żołnierzach Niezłomnych – podkreślił Filip Walczak.

W biegu upamiętniającym naszych bohaterów uczestniczyli także żołnierze z misji sojuszniczych – powiedziała Barbara Konarska, rzecznik projektu Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”.

– Bardzo nas cieszy, że do biegu dołączyli się żołnierze wojsk sojuszniczych, to jest 7 misji zagranicznych. Na swoje mundury, mundury różnych narodowości, założyli koszulki z twarzami żołnierzy Wyklętych i pobiegli przez 1963 m, żeby uczcić pamięć o polskiej historii, która im też jest bliska. Każdemu żołnierzowi wyczyn i ofiara jest naprawdę bardzo bliska, być może bardziej ją rozumieją niż my – wskazała Barbara Konarska.

W Polsce biegi ,,Tropem Wilczym” – oprócz stolicy – odbyły się również m.in. w Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Lublinie czy Białymstoku. Za granicą wydarzenie zorganizowano np. w Londynie, Nowym Jorku, Chicago i Wiedniu.

Prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników biegu zaznaczył, że patriotyzm, odwaga i niezłomność Żołnierzy Niezłomnych stanowią wzór, do którego odwołuje się młode pokolenie. To wielki triumf naszych rodaków- napisał.

W niedzielę po raz kolejny w wielu miastach z inicjatywy Stowarzyszenia Studenci dla RP stanęły też „Namioty Wyklętych”. Podczas tego wydarzenia odbywały się m.in spotkania z kombatantami, naukowcami czy rekonstruktorami.

Celem jest przybliżanie losów żołnierzy podziemia antykomunistycznego –  wskazał Łukasz Żmuda, koordynator ,,Namiotów Wyklętych” w Toruniu.

– Chcemy przybliżyć historię Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych społeczeństwu – w centrach miast, przechodniom, ludziom wychodzących z kościołów po niedzielnej Mszy św. Chcemy przybliżyć im historię ludzi, którzy poświęcili wszystko, aż do utraty życia, dla wolnej Polski – podkreślił Łukasz Żmuda.

Bieg ,,Tropem Wilczym” i ,,Namioty Wyklętych” swoim patronatem objął prezydent RP Andrzej Duda.

RIRM

drukuj