fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Ponad 130 tys. przedsiębiorców skorzystało z możliwości złożenia wniosku o tzw. mały ZUS

Ponad 130 tysięcy małych przedsiębiorców złożyło wnioski o tzw. mały ZUS. Jeśli ich wnioski zostaną pozytywnie rozpatrzone będą mogli płacić niższe składki na ubezpieczenie społeczne nawet przez 36 miesięcy.

Choć czasu na zgłoszenie się do Małego ZUS-u było mało, odpowiednie wnioski złożyło ponad 130 tysięcy osób. Zakład Ubezpieczeń Społecznych cały czas liczy wnioski spływające tradycyjną pocztą. Wszystkie wnioski są analizowane. Tym bardziej, że zakład zachęcał do wysyłania zgłoszeń nawet, jeśli przedsiębiorca nie był pewny czy kwalifikuje się do Małego ZUS-u.

– W najbliższym czasie każdy nasz klient będzie mógł się liczyć z tym, że będzie zapadała decyzja w odniesieniu do każdej z tych spraw – wskazuje rzecznik ZUS, Wojciech Andrusiewicz.

Z nowego rozwiązania chce skorzystać, Grzegorz Niecko, który jest trenerem personalnym. Niższy ZUS będzie dla niego dużym ułatwieniem.

– Niestety z dużym ZUS-em jest tak, że czy się stoi, czy się leży kasa do ZUS-u się należy i ich nie obchodzi to, czy ja mam pieniądze, czy nie mam ze swojej działalności – mówi przedsiębiorca.

Mały ZUS to fundamentalna zmiana i dobry znak na przyszłości – mówi Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Dodaje, że zaoszczędzone pieniądze na pewno zostaną dobrze wydane.

– Te pieniądze mogą posłużyć do szybszego rozwoju firmy, do zakupu jakiś środków trwałych, na które dzisiaj firmy nie stać, może jakiś samochód, może jakiś komputer – podkreśla Abramowicz.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zabiegał o wydłużenie, krótkiego terminu na składanie wniosków. Według jego wyliczeń uprawnionych do Małego ZUS- u było prawie 200 tysięcy osób.

– Przypuszczalnie niektórzy nie wiedzieli o tym terminie być może go nie dotrzymali. Pamiętajmy też o tym, że Mały ZUS jest dla tych, którzy osiągają określony pułap przychodów z zeszłego roku. Więc trzeba też ten rok podsumować i pamiętajmy, że to podsumowanie zwyczajowo dla innych celów trwa dłużej niż te kilka pierwszych dni nowego roku – wskazuje ekonomista Małgorzata Popławska.

Z kolei według wyliczeń resortu przedsiębiorczości i technologii do Małego ZUS-u uprawnionych było 160 tysięcy osób. Dlatego wynik 130 tys. złożonych wniosków satysfakcjonuje minister Jadwigę Emilewicz.

– Zobaczmy jak to będzie wyglądać w ciągu roku rozliczeniowego. Wszyscy mamy nadzieję, że Mały ZUS jest tym etapem przejściowym, że firmy będą się rozwijać i będą miały na tyle wysokie przychody, że będą płaciły pełną składkę na ubezpieczenia społeczne – podkreśla minister.

Cześć przedsiębiorców takich jak Pan Andrzej Janiak świadomie pozostała przy standardowych składkach.

– Nie jestem zainteresowany Małym ZUS-em z uwagi na wysokość przyszłej emerytury – wskazuje przedsiębiorca.

Ci, którzy przegapili termin mogą jeszcze próbować zgłaszać się do ZUS licząc na wyrozumiałość urzędników. Według przepisów nowy nabór ruszy za rok. Są jednak wyjątki.

– W tym roku z Małego ZUS-u mogą skorzystać osoby, które odwieszą działalność gospodarczą zawieszoną przed rokiem lub przed dwoma laty, a także osoby, którym skończy się ulga w postaci składek preferencyjnych – mówi rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zapowiedział, że przygotuje propozycje zmian w ustawie o Małym ZUS-ie. Chodzi głównie o wydłużenie czasu na składanie wniosków. Do wprowadzenia zmian gotowy jest rząd.

– Jesteśmy gotowi wspólnie z panią minister Rafalską do tego, aby przeprowadzić ewentualnie nowelizację jeszcze w tym roku, tak, aby tego czasu na zgłoszenie w przyszłym roku było więcej – podkreśla Jadwiga Emilewicz.

Minister przedsiębiorczości i technolog dodaje, że w najbliższym czasie uchwalone zostaną kolejne korzystne rozwiązania dla przedsiębiorców.

TV Trwam News/RIRM

drukuj