fot. PAP

Polski rząd o sytuacji na Ukrainie

Dramatyczna sytuacja na Ukrainie. Liczba ofiar śmiertelnych sięga już blisko 30 osób, a liczba rannych mogła przekroczyć tysiąca osób. Ofiary są zarówno po stronie protestujących, jak i sił bezpieczeństwa. Swoje stanowisko w sprawie przedstawił premier Donald Tusk oraz przedstawiciele polskiej opozycji. O pokój na Ukrainie zaapelował dziś także Ojciec Święty Franciszek.

– Zatroskany w sercu śledzę co w tych dniach dzieje się w Kijowie. Zapewniam naród ukraiński o mojej bliskości. Modlę się za ofiary przemocy, za ich rodziny za wszystkich rannych. Zachęcam wszystkie strony konfliktu do zaprzestania wszelkiej przemocy, poszukiwania zgody i pokoju w tym kraju – mówił papież Franciszek.

Sytuacja na Ukrainie wymknęła się spod kontroli. Bez wątpienia są to najkrwawsze wydarzenia od początku kryzysu politycznego w tym kraju. Zarówno rząd i opozycja nie dają za wygraną. Oddziały ukraińskiego MSW przystąpiły wczoraj wieczorem do szturmu na Majdan Niepodległości w Kijowie. Zgromadzeni na Majdanie odpierają ataki. Wszystko zaczęło się od natarcia demonstrantów na dzielnicę rządową, które zostało odparte przez siły bezpieczeństwa, w tym Berkut. Milicja ogłosiła, że prowadzi operację antyterrorystyczną. Rośnie liczba ofiar i rannych. Z różnych zakątków świata napływają apele o pokojowe zakończenie konfliktu. Swoje stanowisko w sprawie zajęli przedstawiciele polskiego rządu, jak i opozycji.

Premier Donald Tusk, przedstawiając informacje dot. sytuacji na Ukrainie a także stanowiska Polski wobec wydarzeń w Kijowie, zapowiedział, że będzie rozmawiał z szefami unijnych państw i instytucji. Szef rządu przekonywał także, że będzie wzywał do wprowadzenia sankcji osobistych i finansowych wobec „sprawców ukraińskiego nieszczęścia”.

– Jeśli w trakcie demonstracji i manifestacji padają zabici i ranni, jeśli na oczach całego świata siły porządkowe katują ludzi, jeśli polityczna władza nie podejmuje żadnych działań na rzecz zaniechania przemocy, to ocena moralna i polityczna takich zdarzeń jest czarno-biała: tam nie ma półcieni. Za ofiary, za dramat w Kijowie, za przemoc odpowiada władza w Kijowie, a nie opozycja. I tu nie może być żadnych wątpliwości – zaznaczył premier Donald Tusk.

Stanowisko premiera poparła także opozycja. „Nie można się nie zgodzić z premierem kiedy mówi o konieczności jedności wokół sprawy ukraińskiej. Jesteśmy gotowi w tym zjednoczeniu uczestniczyć” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak mówił polityk to zjednoczenie jest dziś potrzebne tym bardziej, że jak można było wywnioskować z przemówienia nastąpiła weryfikacja wcześniej głoszonych poglądów? „Mowa jest o sankcjach” – podkreślał.

Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że wcześniejsze zastosowanie sankcji wobec oligarchów mogło być skuteczne.

– Sankcje można zawsze cofnąć, a kiedy już są, to jest coś takiego, co nazywa się urokiem faktów dokonanych. Pewien nacisk był potrzebny. Dziś jest to już historia, nie ma sensu się dłużej nad tym zastanawiać. Ale warto się zastanowić jeszcze nad jedną sprawą. Nad pytaniem, czy ton pesymizmu, ton który w gruncie rzeczy może być odczytywany przez tych, którzy obserwują tam z zewnątrz, z Ukrainy, tę naszą dyskusję, jest tonem właściwym? Czy nie lepszy byłby ton bardziej optymistyczny albo inaczej mówiąc, bardziej ofensywny? – pytał prezes PiS.

Jak przyznał lider PiS-u możliwości działania całej UE mają swoje limity, niemniej są one poważne i należy brać pod uwagę w tej sprawie współpracę z USA. „Prezydent Janukowycz uznaje, że w obecnym kształcie świata jest jedna naprawdę wielka siła z którą się trzeba liczyć. Są nią USA” – mówił. Jarosław Kaczyński zwrócił także uwagę na dbałość o relacje polsko-ukraińskie. „W tym momencie trzeba je eksponować, a nie wycofywać się”.

Ludwik Dorn z SP zwrócił uwagę, że debata odbywa się w momencie, kiedy na ulicach Kijowa są więzieni i mordowani ludzie. To nadaje jej wymiar emocjonalny i moralny. Mówił także o zagrożeniu podstawowych interesów RP.

– Jakie są strategiczne, a poniekąd i egzystencjalne interesy Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie? Po pierwsze integralność terytorialna Ukrainy jest obecnie zagrożona. I w wyniku narastającego konfliktu wewnętrznego, który może wejść w fazę – po prostu – wojny domowej – to czarny scenariusz, ale nie należy go wykluczać; ale także w wyniku formułowania przez otoczenie prezydenta Rosji politycznego programu regionalizacji Ukrainy – powiedział Ludwig Dorn.

W starciach w Kijowie między antyrządowymi demonstrantami a siłami MSW śmierć poniosło już 25 osób. Media informują o 30 zabitych i tysiącu rannych.

RIRM

drukuj