fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Polska zaskarżyła dyrektywę Unii Europejskiej

Polska zaskarżyła unijną dyrektywę o jakości powietrza do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Chodzi o przepisy ustanawiające nowe limity głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza dla państw członkowskich.

Skarga polskiego rządu przygotowana przez resort środowiska dotyczy regulacji ograniczających emisję m.in. dwutlenku siarki, cząstek stałych i tlenków azotu.

Paweł Sałek, wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej zwraca uwagę, że realizacja dyrektywy w zbyt dużym stopniu obciąża Polskę.

– Po przyjęciu tej dyrektywy na Polskę, na polski przemysł, na polskich obywateli zostałyby nałożone bardzo poważne obciążenia finansowe. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją, która dotyczy kilku związków i to jest to, co może dotyczyć bezpośrednio polskiego rolnictwa, polskich drobnych gospodarstw rolnych. Obawiamy się, że tego typu regulacje spowodują problemy na polskiej wsi, jeśli chodzi o emisję amoniaku. Poza tym, jeśli te restrykcyjne normy by wyszły będą one szkodliwe dla polskiej energetyki i przemysłu. Dlatego te koszty społeczno-gospodarcze są bardzo duże w stosunku do zamierzonych celów – akcentował wiceminister.

W komunikacie resort środowiska poinformował, że rząd niezależnie od zaskarżenia dyrektywy, od ponad roku prowadzi działania, które mają doprowadzić do poprawy jakości powietrza w Polsce.

RIRM/TV Trwam News

drukuj