Polska wysyła żołnierzy do Afryki

Polska wysyła żołnierzy do Afryki, by pomóc w karierze Radosława Sikorskiego – podaje jeden z portali powołując się na francuską telewizję informacyjną.

W ubiegłym tygodniu minister spraw zagranicznych zapowiedział, że Polska udzieli wsparcia francuskiej interwencji w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie trwają walki i ataki na ludność cywilną. Sikorski tłumaczył, że grozi nam, Unii Europejskiej, kolejne państwo upadłe na południu, dlatego misja francuska zasługuje na wsparcie.

Tymczasem jedna ze stacji francuskich podaje, że jednym z głównych powodów szybkiej decyzji o wsparciu Paryża, była chęć uzyskania poparcia od władz tego kraju dla potencjalnej kandydatury Sikorskiego na następcę Catherine Ashton.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych wskazuje, że polityka zagraniczna Radosława Sikorskiego i Donalda Tuska jest chaotyczna. Parlamentarzysta dodaje, że polska misja w Afryce mogłaby być zasadna, gdyby Francja poważnie wsparła nasze wysiłki na wschodzie Europy.

Francja w ramach Unii Europejskiej wsparłaby nasze wysiłki na rzecz utrzymania proeuropejskiego kursu Ukrainy i ewentualnie wspierałaby nas w polityce powstrzymywania nacisku Rosji na Ukrainę. Niestety od ponad miesiąca nie usłyszeliśmy żadnego głosu francuskiego w kwestiach ukraińskich – zwrócił uwagę poseł Witold Waszczykowski.

Poseł wskazuje, że zapowiedzi o wysłaniu polskich żołnierzy do Afryki są niezrozumiałe w kontekście zapowiedzi prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Prezydent twierdził, że Polska nie będzie brała udziału w ekspedycjach międzynarodowych. Wreszcie następny przypadek – deklaracja podpisana przez ministra Sikorskiego z Ławrowem, która mówi o tym, że Polska będzie konsultowała swoją politykę rzekomo z Rosją, w ramach ONZ. To wszystko tworzy wielki chaos polskiej polityki zagranicznej. Nie widać myśli, nie widać realizacji interesu narodowego Polski, który w tej chwili leży w różnych miejscach, ale nie w Afryce Środkowej – powiedział poseł Witold Waszczykowski.

Tymczasem w stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej, kilka tysięcy muzułmańskich rebeliantów z ugrupowania Seleka manifestowało w niedzielę przeciw francuskiej interwencji wojskowej w tym kraju. Według mieszkańców muzułmańskiej części Bangi wcześniej w niedzielę doszło do potyczki między rebeliantami a francuskimi żołnierzami, w której zginęło trzech bojowników Seleki.

RIRM

drukuj