fot. wikipedia

Polska liczy straty po II wojnie światowej

Podczas gdy Polska liczy straty po II wojnie światowej, na aktualności nie traci temat żydowskich roszczeń. Aby zapobiec tzw. ustawie 447, propozycję ustawy zgłosił Kukiz’15. Nad swoją regulacją pracuje też rząd. Tymczasem – jak wynika z prac parlamentarnego zespołu ds. reparacji – nazistowskie Niemcy, aby osłabić polską gospodarkę, stworzyły Bank Emisyjny. To tylko zwiększa do dziś niespłacone długi.

Straty materialne, kulturowe i osobowe – w czasie II wojny światowej to nie jedyne skutki napaści Niemiec na Polskę. Polscy obywatele musieli utrzymywać swoich najeźdźców, okupantów – podkreśla Arkadiusz Mularczyk, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. reparacji.

– Ciężar utrzymania administracji niemieckiej, niemieckiej machiny wojennej spadał na barki polskiego społeczeństwa. Musimy pamiętać, że za niedostarczenie na przykład przez rolnika kontyngentu krowy czy spożycia jej na własne potrzeby, karano śmiercią – mówi Arkadiusz Mularczyk.

Na terenie ziem polskich działalność okupacyjną prowadził Bank Emisyjny w Polsce pełniący funkcję banku centralnego Generalnego Gubernatorstwa. Bank wyemitował nowe bilety pieniężne, które teoretycznie miały zastąpić te funkcjonujące do wybuchu wojny – mówi prof. Mirosław Kłusek z Uniwersytetu Łódzkiego.

– Nie wymieniając całkowicie tych, które funkcjonowały wcześniej i tu już był drenaż, że społeczeństwo polskie w ponad 90 proc. zostało z tymi pieniędzmi, które stały się bezwartościowe w wyniku wybuchu II wojny światowej. Następnie Bank Emisyjny realizował cele armii niemieckiej, przekazując jej pieniądze w zamian za czeki żołnierzy Wermachtu – podkreśla prof. Mirosław Kłusek.

Za te czeki państwo polskie do dnia dzisiejszego nie otrzymało pieniędzy. Na posiedzeniu nie padła konkretna kwota. Jej wartość podana zostanie dopiero w raporcie końcowym. W przyszłym tygodniu zespół powinien podsumować swoje prace.

– Zdecydowaną większość strat, które jesteśmy w stanie oszacować, oszacowaliśmy. Myślę, że warto to zaprezentować opinii publicznej i w Polsce, i na świecie, ponieważ jest duże zainteresowanie pracami naszego zespołu – wskazuje poseł Arkadiusz Mularczyk.

Polska jako największa ofiara II wojny światowej nie otrzymała zadośćuczynienia. To wynik okupacji sowieckiej w naszym kraju – mówi historyk Piotr Sutowicz.

– Już w roku 1953 Bierut zrzekł się tych odszkodowań. Tam były takie wymijające, że część odszkodowań, które Niemcy wypłaciły Związkowi Radzieckiemu, będą przeznaczone Polsce, co oczywiście nigdy miejsca nie miało – zaznacza Piotr Sutowicz.

Nigdy jednak polski rząd oficjalnie takiego zrzeczenia odszkodowań i reparacji nie podpisał. Odszkodowań nigdy nie zrzekła się także Grecja, która teraz od Niemiec będzie domagać się przynajmniej 290 mld euro.

Polska musi za to odnosić się do roszczeń środowisk żydowskich. Amerykańska ustawa 447 nakłada na Departament Stanu USA obowiązek presji dyplomatycznej na rządy innych państw w celu zwrotu mienia bezspadkowego lub wypłaty rekompensat za mienie pozostawione po II wojnie światowej organizacjom żydowskim.

– Polska ma zapłacić 300 mld dolarów. To są kwoty, jakie padają ze strony Światowej Organizacji Żydowskiej do spraw restytucji mienia – zaznacza Robert Winnicki z Ruchu Narodowego.

Jakimkolwiek wypłatom roszczeń sprzeciwiają się polskie władze – mówi Piotr Szubarczyk z Instytutu Pamięci Narodowej.

– Najważniejsze osoby w państwie powiedziały głośno jednoznacznie wyraźnie, że Polska nie ma nic do oddania, że Polska nie jest w związku z II wojną światową niczego nikomu winna – wskazuje.

Tymczasem Kukiz’15 złożył projekt uchwały anty-447, która ma przeciwdziałać takim roszczeniom.

– Zakłada zakaz pokrywania tego typu roszczeń i każdy funkcjonariusz państwa polskiego, przedstawiciel za granicą ma obowiązek komunikować, jeżeli takie sytuacje się pojawiają. Ta ustawa przewiduje pomoc dla osób, wobec których skierowane byłyby takie roszczenia – podkreśla wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz’15.

Końcowy raport zespołu ds. reparacji może zostać upubliczniony 1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj