fot. WSKSiM

WSKSiM: konferencja na temat Polityki Surowcowej Państwa

W Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyła się konferencja konsultacyjna na temat Polityki Surowcowej Państwa. Naukowe spotkanie było poświęcone tematyce pozyskiwania surowców ze złóż kopalin i ciepła ziemi.

Spotkanie było kolejnym etapem w celu opracowania Polityki Surowcowej Państwa, dokumentu, który przyczyni się do wykorzystania potencjału surowcowego Polski.

– Dokument będzie gotowy myślę do końca kadencji tego rządu, a więc końcem 2019 roku. Liczę na to, że rząd go przyjmie – mówił prof. Mariusz Orion Jędrysek, wiceminister środowiska.

Przyjęcie dokumentu poprzedzają konsultacje. Tak, by projekt pozytywnie rzutował m.in. na spółki Skarbu Państwa.

– Nie może dochodzić do sprzeczności między intencją i powodem, dla którego buduje się politykę surowcową, a wymaganiami fiskalnymi, dlatego że za pomocą fiskalizmu można zabić i zatrzymać każdą działalność podkreślał Piotr Woźniak, prezes PGNiG.

To właśnie fiskalizm – jak mówił prezes PGNiG – zabił poszukiwania w Polsce gazu łupkowego. Niemniej przed rządem spore wyzwanie, by poprzez polskie surowce budować bezpieczeństwo energetyczne państwa. Zmienić musi się wiele, także w infrastrukturze.

– W pierwszej kolejności to jest odbudowanie transportu kolejowego, żebyśmy przerzucili część transportu tego kołowego na kolejowy. W dłuższej perspektywie transport wodny – wskazywał Kazimierz Smoliński.

Wiceminister infrastruktury tłumaczył, że 80 proc. towarów sypkich dziś jest transportowana zwykłymi drogami. Na tym jednak nie koniec, bo Polska wciąż nie wykorzystuje w pełni potencjału, jakim są odnawialne źródła energii, w tym wody geotermalne.

– Polskie zasoby geotermalne są ogromne w związku z tym powinniśmy je wykorzystać dla rozwoju gospodarczego naszej Ojczyzny. Jest to w ten sposób budowanie bezpieczeństwa energetycznego o własne zasoby energetyczne – akcentował prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.

Z tych zasobów nie chciał korzystać rząd PO-PSL. Przykładem jest geotermia toruńska – mówił wiceminister środowiska prof. Mariusz Orion Jędrysek.

– Geotermia toruńska ma jedyny otwór geotermalny w Polsce, który został wywiercony – według mojej wiedzy – nie tylko bez pomocy państwa, ale wbrew państwu – podkreślał Główny Geolog Kraju.

Rząd PO wstrzymał dotacje dla toruńskiej geotermii, postawił tamę dla czystej energii z polskich złóż – mówił minister Maciej Małecki.

– Z drugiej strony, drugą ręką, hojną ręką, przekazał blisko 300 mln zł dla firmy, która wówczas była własnością francuskiego rządu na budowę elektrociepłowni gazowej – wskazywał minister w Kancelarii Premiera.

Po 2007 roku korzystanie z wód geotermalnych przestało być priorytetem.

Wciąż potrzebnym rozwiązaniem, które stworzyłoby lepsze warunki do rozwoju geotermii, jest utworzenie funduszu gwarancyjnego – dodawał prof. Wojciech Górecki.

– Ten fundusz gwarancyjny byłby tylko taką osłoną, osłoną tego inwestora. Gdyby się coś nie udało, to wówczas oczywiście państwo zwracałoby mu pewne środki, które zainwestował w pierwszy otwór wiertniczy – akcentował Profesor z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Na problemy – mimo zmiany rządu – wciąż napotyka geotermia toruńska. Przyznanie dotacji nie oznacza, że pieniądze na rozwój wód geotermalnych trafiły do Torunia. Potrzebna ciepłownia wciąż nie powstała, a sama inwestycja napotyka na ciągłe blokady. Obok dotacji potrzebna jest też pożyczka i własne środki. Tutaj – jak mówił dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk – NFOŚ zaproponował pierwotnie tak złe warunki, jak nikomu innemu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj