Węgry/Szefowa Komitetu Pamięci Narodowej: Wybór polskiego papieża dawał nadzieję

Wybór papieża z Polski napełnił nadzieją wielu ludzi w węgierskim społeczeństwie zaledwie w ponad 20 lat po zdławieniu rewolucji węgierskiej 1956 r. – powiedziała PAP w piątek Reka Kiss, szefowa Komitetu Pamięci Narodowej (NEB), węgierskiego odpowiednika IPN.

„To, że wybrano papieża z Polski, bardzo wiele osób napełniło nadzieją. Jego pierwsza pielgrzymka do Polski i wzmocnienie się ruchu Solidarności miały ogromny wpływ na węgierskie społeczeństwo i na rozwój węgierskiej opozycji, a na dłuższą metę także ogłoszony przez papieża program >>Nie lękajcie się!<< miał wpływ na węgierskie społeczeństwo” – powiedziała Kiss na marginesie poświęconej św. Janowi Pawłowi II konferencji naukowej w węgierskim parlamencie, współorganizowanej przez węgierski NEB i polski Instytut Pamięci Narodowej.

Jak zaznaczyła Kiss, z dokumentów wynika, że przedstawiciele państwa węgierskiego, Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej i ich organów zdenerwowali się wieścią o wyborze Jana Pawła II, gdyż nie byli przygotowani na to, iż polski biskup, zza żelaznej kurtyny, zostanie wybrany na papieża.

„Nie wiedzieli, jak się zachować. Myślę, że węgierskie społeczeństwo zareagowało dużo bardziej dojrzale, bo Polaków i Węgrów łączy wielowiekowa przyjaźń, znamy się, a szczególnie ważne było to, że w 1956 r. Polacy i Węgrzy wyrażali wobec siebie bardzo silną sympatię i solidarność, sprzeciwiając się totalitarnej dyktaturze. Polak został wybrany na papieża zaledwie nieco ponad 20 lat po tych wydarzeniach” – zaznaczyła szefowa Komitetu Pamięci Narodowej (NEB).

Podkreśliła, że już w 1964 r. rozpoczęły się rozmowy władz węgierskich z Watykanem na temat nowej polityki wschodniej papieża Pawła VI, a w 1977 r. odwiedził Watykan Janos Kadar.

„Wpłynęło to oczywiście na pole manewru węgierskiego Kościoła. A to, że na tronie papieskim zasiadł papież (Jan Paweł II), który wiedział, w warunkach jakich ograniczeń funkcjonują Kościoły i ich hierarchowie, oczywiście przyczyniło się do dalszej zmiany polityki wschodniej Watykanu, co miało wpływ także na Kościół węgierski” – powiedziała Reka Kiss.

Zaznaczyła, że już od lat 80. dawało się odczuć zmiany zachodzące w węgierskim Kościele – powstawały małe społeczności religijne, a wśród młodych intelektualistów odradzało się zainteresowanie wiarą.

„To, że papież świetnie potrafił wykorzystać narzędzia komunikacji masowej, umiał wspaniale mówić w języku młodzieży, znajdowało oddźwięk także na Węgrzech. Nawet w warunkach komunistycznej dyktatury wymieniano się obrazkami z papieżem w społecznościach katolickich, dzielono informacjami na jego temat. Następowała swego rodzaju odnowa” – podkreśliła.

W jej ocenie wybór kard. Karola Wojtyły na papieża i jego pontyfikat „były doświadczeniem społecznym” na Węgrzech.

„Bardzo zwracano uwagę wydarzenia w Polsce i na działalność Jana Pawła II. To się oczywiście nie zmieniło po zmianie ustrojowej” – powiedziała Reka Kiss.

Przypomniała, że Jan Paweł II był na Węgrzech dwa razy – w latach 1991 i 1996 – i „obie pielgrzymki były wielkim wydarzeniem nie tylko kościelnym, ale i społecznym”.

Kiss zaznaczyła, że NEB ma bardzo dobre kontakty robocze i osobiste z kierownictwem IPN, a w najbliższych planach jest wydanie w Krakowie i w Budapeszcie kilku językach publikacji z materiałami z konferencji „Papież zza żelaznej kurtyny”.

„I patrzymy w przyszłość, bo w 1989 r. była zmiana ustrojowa i w przyszłym roku będziemy tę rocznicę obchodzić. Zmiana ustrojowa i runięcie żelaznej kurtyny będą okazją do kolejnej dużej współpracy” – powiedziała Reka Kiss.

PAP/RIRM

drukuj