fot. PAP/Lech Muszyński

Wędrzyn: pożegnano Polski Kontyngent Wojskowy udający się do Rumunii

W Wędrzynie (Lubuskie) oficjalnie pożegnano ponad stuosobową pierwszą zmianę Polskiego Kontyngentu Wojskowego, który pod koniec miesiąca uda się do Rumunii. Tam wejdzie w skład wielonarodowej batalionowej grupy bojowej będącej częścią rumuńskiej 2 Brygady Piechoty.

„Będziemy realizować wspólne szkolenie, czyli będziemy razem jeździć na poligony, place ćwiczeń, będziemy się zgrywać z sojuszniczymi żołnierzami i razem spędzać czas, tak żebyśmy byli zintegrowani i gotowi do działania” – powiedział PAP dowódca PKW w Rumunii mjr Paweł Cupa z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu (17WBZ).

Zgodnie z postanowieniami szczytu NATO w Warszawie z lipca 2016 r. o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu do Polski, Estonii, Litwy i Łotwy przybyły wielonarodowe batalionowe grupy bojowe NATO, natomiast w Rumunii powstaje wielonarodowa brygada. Kroki podjęte przez NATO noszą nazwę „wzmocnionej wysuniętej obecności” wojskowej (ang. enhanced Forward Presence), a na południu – „dostosowanej wysuniętej obecności” (ang. tailored Forward Presence).

PKW w Rumunii będzie liczył nieco 220 osób, ponad połowa to żołnierze z międzyrzeckiej brygady. Do Rumunii pojedzie z niej kompania zmotoryzowana z 14 kołowymi transporterami opancerzonymi Rosomak.

Oprócz żołnierzy z brygady w Międzyrzeczu, w skład pierwszej zmiany wchodzą wojskowi z 10 Brygady Logistycznej z Opola i 11 batalionu dowodzenia z Żagania.

17WBZ jest zaliczana do elitarnych jednostek polskich wojsk lądowych. Nazwana jest „cyfrową brygadą” – bo jako pierwsza uczestniczyła w ćwiczeniach z użyciem zaawansowanego sprzętu i technik komputerowych. Jej żołnierze stacjonują w Międzyrzeczu i Wędrzynie, wielu ma za sobą udział w misjach zagranicznych w Iraku, Afganistanie i innych częściach świata.

„Mam i weteranów i nowicjuszów, ponieważ niektórzy żołnierze są młodzi, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz i myślę, że będzie to dla nich niezapomnianym doświadczeniem. Rumunia jest pięknym krajem, a kontakt z tymi sojusznikami też będzie jednym z pierwszych. Będzie to dla nich cennym doświadczeniem” – powiedział PAP mjr Cupa.

Ciężki sprzęt PKW zostanie przemieszczony do Rumunii koleją, a pozostałe wyposażenie i ludzie – transportem lotniczym. Polacy będą stacjonowali w mieście Craiova.

Wśród żołnierzy jadących do Rumunii jest szeregowy Jerzy Glapa. Będzie to jego pierwsza misja poza granicami kraju. Jak powiedział PAP, wyjazd poprzedziły specjalne przygotowania.

„Chcemy sprawdzić swoje wykwalifikowanie, umiejętności. Nie jest to misja bojowa, nie stracimy tu życia, tylko jedziemy przećwiczyć swoje zadania” – dodał żołnierz.

Piątkowa uroczystość odbyła się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Była kompania honorowa, orkiestra wojskowa i defilada. Podniesiono flagę państwową na maszt i odegrano hymn narodowy. Na palcu apelowym w Wędrzynie (jeden z garnizonów 17 WBZ – PAP) byli przedstawiciele władz, dowódcy wojskowi i bliscy żołnierzy udających się do Rumunii.

„Tworzycie Polski Kontyngent Wojskowy. Macie być zawsze razem, jeden musi znaleźć oparcie w drugim. To wykonywanie zadań, to nie tylko codzienna żołnierska służba, to coś nowego, z czym przyjdzie wam się zmierzyć w Rumunii. Wówczas ta żołnierska posługa musi przejawiać się w tym, że jeden może liczyć na drugiego, jeden drugiego wspiera” – mówił do żołnierzy dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Jarosław Mika.

Rumunia w marcu przysłała do Polski liczący 120 żołnierzy pododdział przeciwlotniczy uzbrojony w działka 35 mm. Wchodzi on w skład batalionu NATO, którego państwem ramowym są Stany Zjednoczone. Jednostka stacjonuje w Orzyszu i Bemowie Piskim (Warmińsko-Mazurskie). Tworzą ją także Brytyjczycy, a w przyszłości dołączą do niej Chorwaci.

Prócz batalionu NATO w styczniu do Polski przyjechało 3,5 tys. żołnierzy amerykańskiej pancernej brygadowej grupy bojowej (ang. ABCT). Jej rozmieszczenie wynika ze zobowiązania, które władze USA podjęły samodzielnie, równolegle do wspólnej decyzji NATO o rozmieszczeniu batalionów. Pododdziały brygady zostały rozmieszczone w garnizonach na zachodzie Polski, następnie duża ich część wyjechała szkolić się w innych państwach NATO w regionie.

Z kolei na początku maja do bazy lotniczej w Powidzu (Wielkopolskie) przybyły pierwsze śmigłowce brygady lotnictwa bojowego sił lądowych USA. Personel i sprzęt brygadowej grupy zadaniowej znajduje się obecnie w Niemczech, na Łotwie, w Rumunii i Polsce. Będzie ona liczyć ok. 2,2 tys. ludzi i dysponować śmigłowcami UH-60 Black Hawk, AH-64 Apache i CH-47 Chinook.

Polska obecność w Rumunii i na Łotwie będzie rotacyjna – żołnierze będą się zmieniać co sześć miesięcy, a sprzęt będzie zostawał na miejscu. Sojusz wysuniętą obecność wojskową na wschodniej flance będzie utrzymywać bezterminowo.

PAP/RIRM

drukuj