fot. Tomasz Strąg

Wciąż trwają prace nad kształtem list wyborczych największych ugrupowań w Polsce

Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu poznamy listy wyborcze największych ugrupowań. Póki co znamy jedynie tzw. jedynki na liście Zjednoczonej Prawicy.

Zjednoczona Prawica pracuje nad listami wyborczymi do Sejmu i Senatu. Jednocześnie przygotowuje także swój program wyborczy.

– Polacy chcą wyboru dobrej przyszłości, polityki społecznej, prorodzinnej, wzrostu gospodarczego, wolności i bezpieczeństwa. Taką Polskę tworzy Prawo i Sprawiedliwość, taką Polskę chcemy gwarantować przyszłym pokoleniom – zapewnia wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński. 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił jedynki wszystkich okręgów wyborczych już w połowie lipca. Decyzje w sprawie reszty kandydatów mają zapaść w przyszłym tygodniu. Tymczasem o kandydatach Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nie wiemy jeszcze nic. Zarząd PO ma się spotkać dopiero we wtorek.

– Wola zwycięstwa, co więcej, przekonanie, że jest ono w zasięgu ręki, jest bardzo duże. Dlaczego? Dlatego, że mamy bardzo dobry fundament, ten 40-procentowy, jeżeli chodzi o te wybory niedawne, majowe – wskazuje europoseł PO Andrzej Halicki.

Uściślijmy – nie 40 procent, a 38. Nie dla Platformy, ale dla Koalicji Europejskiej, złożonej z PO, Nowoczesnej, Zielonych, SLD oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Obecnie Platforma nie może liczyć na tak wysokie poparcie.

– Miała być wielka koalicja, tymczasem są – jak na dzień dzisiejszy – trzy różne ugrupowania – zauważa poseł PiS Gabriela Masłowska.

SLD idzie do wyborów z Wiosną Roberta Biedronia oraz partią Razem. Co z tego wyjdzie – to się okaże.

– SLD połączone z Wiosną to też jest taki eksperyment, bo jednak wielu starszych wyborców SLD to są ludzie – wbrew pozorom – o dość konserwatywnym spojrzeniu na sprawy obyczajowe – podkreśla prawnik Marcin Jakóbczyk.

Zieloni jeszcze nie zdecydowali, czy pójdą do wyborów z PO czy z lewicą. PSL chce tworzyć Koalicję Polską, ale póki co nie ma właściwie z kim. Ich ofertę odrzucili bezpartyjni samorządowcy, którzy nie wykluczają wspólnego startu z Kukiz’15.

– Opozycja jest w rozsypce, ciągle pertraktuje o miejscach itd. nie mając programu. Tak to się kończy, kiedy nie ma wspólnej idei łączącej ugrupowania i kiedy jest nastawienie na niszczenie i destrukcję tego, co robi rząd – mówi poseł Gabriela Masłowska. 

PSL zrezygnowało z koalicji z Platformą po mocnym skręcie w lewo, które w eurowyborach nie wyszło im na dobre.

– Myślę, że w tym wypadku te trzy komitety to będzie taki klarowny wybór dla tych, którzy mają sympatie lewicowe, ludowe bądź nasze centrowe – uważa europoseł Andrzej Halicki.

Platforma Obywatelska oddaliła się jednak od centrum i w swoich lewicowych postulatach idzie jeszcze dalej. Przewodniczący ugrupowania Grzegorz Schetyna zapowiedział, że chce zalegalizować związki homoseksualne.

TV Trwam News/RIRM

drukuj