fot. wikipedia

Warszawa: Bardzo trudna sytuacja warszawskiego Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus

Bardzo trudna staje się sytuacja warszawskiego Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus. Pracownicy składają kolejne wymówienia, a pacjenci obawiają się utraty dobrej opieki medycznej.

Zarówno związkowcy, personel, jak i pacjenci – w programie „Po stronie prawdy” w TV Trwam – ponowili apel o zaprzestanie „dzikiej konsolidacji”. Domagają się też rzeczywistego dialogu trójstronnego z udziałem władz szpitala i Ministerstwa Zdrowia. Związki zawodowe wskazują, że połączenie trzech szpitali klinicznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest nieprzemyślane. Może też zagrozić jakości świadczeń medycznych.

Bez dialogu stron nie uda się zażegnać kryzysu. Ze względu na zadłużenie odchodzą kolejni pracownicy, a tracą przede wszystkim pacjenci – mówił prawnik dr Mariusz Miąsko i apeluje także do rządu o konstruktywne rozmowy.

Jeżeli nie znajdziemy rozsądku w Warszawie i pan rektor nie zechce widzieć w nas partnerów, to ci pracownicy zrobią tak, jak stało się w Krakowie na ul. Garncarskiej w Centrum Onkologii – zbiorą się, złożą wypowiedzenia jednego dnia gremialnie i rektor zostanie sam w zakładzie. Jesteśmy po rozmowie i usłyszałem tego bardzo niepokojące symptomy. We wszystkich trzech skonsolidowanych jednostkach ponoć zwolniło się 200 osób. To jest już ogromna skala. Słyszymy, że zamierza odejść zespół chirurgów. Można powiedzieć, że rektor ma ostatni dzwonek – zaznaczył dr Mariusz Miąsko.

Od roku prowadzona jest konsolidacja trzech zadłużonych szpitali: Centralnego Szpitala Klinicznego, Dziecięcego Szpitala Klinicznego oraz Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus. Mimo to zadłużenie tych placówek – jak wskazują związki – wciąż rośnie. Obecnie jest to ponad 860 mln zł. Najmniejsze długi ma Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus.

RIRM

drukuj