fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Walka z nowotworem tarczycy

Co roku blisko 130 osób w Polsce dowiaduje się, że ma raka rdzeniastego tarczycy. To jeden z najbardziej agresywnych typów nowotworu tego gruczołu. Szansą dla chorych jest innowacyjna terapia, która niestety wciąż nie jest dostępna na szeroką skalę w Polsce.

Pani Joanna o tym, że choruje na raka rdzeniastego tarczycy, dowiedziała się 7 lat temu. Choroba była w stanie zaawansowanym, zaatakowała już węzły chłonne. Lekarze zareagowali natychmiast. Po operacji rozpoczęli terapię nowymi lekami.

– To jest leczenie inhibitorami kinazy tyrozynowej. One niestety nie są w Polsce jeszcze refundowane, ale idzie to w dobrym kierunku i mamy nadzieję, że niedługo ten lek wejdzie na listę leków refundowanych – powiedziała Joanna Charchuta, przewodnicząca Stowarzyszenia Łąka Motyli.

W tej chwili leki są dostępne w ramach tzw. refundacji na szybko, która daje ratunkowy dostęp do leczenia. Pacjenci wciąż czekają na standardową ścieżkę refundacji. Trwają rozmowy z Ministerstwem Zdrowia.

– Tylko taka opcja, to leczenie, daje nam, jako pacjentom z rakiem rdzeniastym, spokój i dalsze życie – wskazała Joanna Charchuta.

Chorób związanych z tarczycą jest w Polsce dużo – podkreślił prof. Jarosław Ćwikła.

– Polska była endemicznym terenem, gdzie był deficyt jodu. I katastrofa w Czarnobylu uświadomiła nam tylko, jak głębokie są tutaj połacie kraju, w których mamy deficyt jodu – wyjaśnił prof. Jarosław Ćwikła.

Rozpoznanie raka rdzeniastego tarczycy jest jednym z polskich osiągnięć naukowych. Jako pierwszy opisał go prof. Józef Janusz Laskowski. Lekarze dzięki nowoczesnym metodom wykrywają coraz więcej takich przypadków – mówił prof. Marek Ruchała.

– Jest dużo i rośnie. Ale to dotyczy całego świata. To nie dotyczy tylko Polski. Powtarzam: problemem nie jest skala zjawiska, tylko to, w jakim stopniu zaawansowania nowotworu znajdujemy ten nowotwór – tłumaczył prof. Marek Ruchała.

W Polsce nie brakuje wykształconych endokrynologów. Niestety często czas oczekiwania na wizytę jest długi – zauważył Dariusz Puławski z Health Project Management.  

– Prawdopodobnie wynika to z tego, że bardzo często endokrynolodzy pełnią funkcję internistów. To znaczy kierowani są do nich pacjenci nie endokrynologiczni, ale pacjenci ze schorzeniami ogólnymi – powiedział Dariusz Puławski.

Wiele zależy też od pacjentów i działań profilaktycznych. Dużo osób obawia się inwazyjnych badań np. biopsji – podkreślił prof. Jarosław Ćwikła. To utrudnia wykrywanie nowotworu na jego wczesnym etapie.

– Jest to badanie, które definitywnie rozstrzyga na temat, czy mamy obecne komórki nowotworowe czy nie. Także jest to badanie, którego nie możemy zastąpić. Oczywiście rozumiem tutaj lęk pacjenta i strach przed wykonaniem traumatyzujacego zabiegu, ale jest to dla dobra pacjenta optymalne rozwiązanie – wskazał prof. Jarosław Ćwikła.  

Pomocy osobom chorym na raka tarczycy udziela Stowarzyszenie Łąka Motyli. Na stronie internetowej: www.ruchspoleczny.org.pl znajduje się specjalny poradnik oraz lista ośrodków, które zajmują się chorymi na raka tarczycy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj