PAP/Radek Pietruszka

W Warszawie odbył się marsz przeciwko ustawie 447

Ulicami Warszawy przeszedł dziś marsz przeciwko ustawie 447. Jego organizatorzy przestrzegali przed zagrożeniami, jakie niesie za sobą dokument dotyczący żydowskich roszczeń.

Protest to elementem kampanii informacyjnej dotyczącej ustawy 447 i tego, że musimy chronić naszej suwerenność – mówią organizatorzy. Uczestnicy Marszu przeszli spod Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przed Ambasadę Amerykańską.

Protest nic nie kończy. Zakończy to dopiero takie rozwiązanie prawne, które  będzie chroniło Polskę przed roszczeniami organizacji żydowskich i konsekwencjami ustawy 447 – podkreśla prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

– Jest to taka mobilizacja społeczna, żeby pokazać tę niechęć w stosunku do ustawy 447, a może bardzie być za: Za Polską, za polską własnością, za polską przeszłością, za polskimi bohaterami, którzy przecież tak bardzo są obrażani – tłumaczy Robert Bąkiewicz.

Ta manifestacja to wyraz obywatelskiej czujności – mówią jej uczestnicy.

– Mowa, że ta ustawa nas nie dotyczy, bo nie jest polska, jest głupotą – zaznacza Bartosz Kuryło.  

– Być może obecne władze w jakiś sposób porozumiewają się z Amerykanami, jeżeli chodzi o spłatę tych roszczeń. Nie wiemy tak naprawdę jak to jest. Ale obawiamy się tego, bo żyjemy w Polsce i mamy swoje doświadczenia, że niektóre pakty nie były specjalnie dobre – zauważa Monika Bejer.

Dlatego uczestnicy manifestacji chcą, aby rząd ochronił Polskę przed ustawą 447.

– Z niepokojem od kilku lat słyszymy o naciskach lobby żydowskiego na temat zwrotu rzekomo utraconego przez nich mienia w Polsce. Ponieważ sprawa stoi na głowie, właściwie kto jest sprawcą, kto ofiarą, kto poszkodowanym, dlatego od dawna upominaliśmy się, żeby polski rząd zajął w tej sprawie stanowisko – wyjaśnia Piotr Lisiecki z Ruchu Narodowego Warmia i Mazury.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał dziś w Mławie, że nie pozwolimy na płacenie komukolwiek odszkodowań. Jak mówił, to nam należą się odszkodowania. Do sprawy odniósł się także podczas konwencji w Bydgoszczy.

– My, potomkowie, wnuki, prawnuki tamtych strasznych lat, tamtych ofiar za nic nie odpowiadamy. Odpowiadamy tylko za pamięć historyczną, za prawdę historyczną; tę prawdę i tożsamość Polski, budowaną na tej prawdzie, obiecujemy Polakom – zadeklarował premier.

Według zapowiedzi rządu w połowie maja mamy poznać szczegóły zmian w prawie, które mają uchronić Polskę przed wypłatą jakichkolwiek odszkodowań wojennych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj