fot. PAP/EPA

UE: Przewodniczący PE spotkał się z Ryszardem Czarneckim; rozmowa z Różą Thun osobno

Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani spotkał się z wiceszefem PE Ryszardem Czarneckim (PiS); osobno będzie rozmawiał z europoseł PO Różą Thun. We wtorek nie zapadną żadne decyzje dotyczące ewentualnego odwołania polityka PiS ze stanowiska – poinformowały PAP źródła w Parlamencie Europejskim.

Spotkanie Ryszarda Czarneckiego z Antonio Tajanim odbyło się we wtorek rano. Żaden z polityków nie wypowiadał się dla mediów. Źródła PAP w PE podały, że po spotkaniu z Różą Thun Antonio Tajani ma przygotować krótki opis sprawy dla konferencji przewodniczących europarlamentu, ale bez żadnych rekomendacji. W czwartek kierownictwo europarlamentu zdecyduje, co dalej.

W pierwszej połowie stycznia liderzy czterech grup politycznych europarlamentu – Manfred Weber (EPL), Gianni Pittella (S&D), Guy Verhofstadt (ALDE) i Philippe Lamberts (Zieloni) – napisali list do Antonio Tajaniego, domagając się odwołania Ryszarda Czarneckiego w związku z jego wypowiedzią na temat eurodeputowanej PO.

Wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki posunął się daleko, porównując naszą koleżankę Różę Thun do szmalcownika” – napisali przewodniczący w liście.

Komentarze Ryszarda Czarneckiego były reakcją na wystąpienie Róży Thun w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte na temat sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. Pokazano w nim m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji.

O demokrację w Polsce walczyliśmy od dekad, a oni (PiS) chcą to wszystko zniszczyć. Jak tak dalej pójdzie, w Polsce nastanie dyktatura (…). Jak się raz zniszczy demokrację i wolność, to nie wiem, jak to odbudować (…). Jestem przekonana, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej” – powiedziała Róża Thun w reportażu.

Ryszard Czarnecki, komentując wypowiedzi europoseł PO, powiedział 3 stycznia w wywiadzie dla portalu niezalezna.pl:

Pani von Thun und Hohenstein wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj. (…) Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję. Miejmy nadzieję, że wyborcy to zapamiętają i przy okazji wyborów wystawią jej rachunek” – mówił wiceprzewodniczący PE.

W liście do Antonio Tajaniego Ryszard Czarnecki podkreślił, że nie użył słowa „szmalcownik”, żeby opisać Różę Thun, a wypowiadał się jako historyk o negatywnych zachowaniach w polskiej historii.

Regulamin PE mówi o tym, że większością trzech piątych oddanych głosów, reprezentujących co najmniej trzy grupy polityczne, Konferencja Przewodniczących może przedstawić Parlamentowi wniosek o odwołanie ze stanowiska wiceprzewodniczącego, jeśli uzna, że poseł ten dopuścił się poważnego uchybienia.

Parlament stanowi w sprawie tego wniosku większością dwóch trzecich oddanych głosów stanowiącą większość całkowitej liczby posłów do Parlamentu” – głosi regulamin.

PAP/RIRM

drukuj