fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: Wyrok NSA ws. cofnięcia dekomunizacji ulic w Warszawie wiąże się z kosztami i niedogodnościami dla mieszkańców

Rygor natychmiastowej wykonalności prawomocnego już w tej chwili wyroku NSA spowoduje administracyjną zmianę, tzn. administratorzy, czyli prezydent m.st. Warszawy będzie musiał wysłać ekipę, która będzie odkręcała tabliczki i administracyjnie na nowo przywracała nazwy tych ulic. Na pewno wiąże się to z kosztami, na pewno wiąże się to z niedogodnościami dla samych mieszkańców, bo oni nagle znowu zmieniają nazwę ulicy, przy której mieszkają – mówił w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w większości skargi kasacyjne, które wobec orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wystosował wojewoda mazowiecki. Sprawa dotyczyła ponad 40 ulic, które miały zostać poddane dekomunizacji. Decyzja NSA oznacza m.in., że ul. Lecha Kaczyńskiego z powrotem zmieni nazwę na al. Armii Ludowej.

Tomasz Rzymkowski odnosząc się do wyroku NSA zwrócił uwagę, że Warszawa to miejsce, w którym od prawie 30 lat nie udaje się dokonać dekomunizacji ulic.

– Bardzo boleję nad tym, że takie rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie zostało wydane, utrzymujące w mocy wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylał decyzję wojewody w zakresie tych ponad 40 ulic w stolicy. Co warto podkreślić, Warszawa była takim niechlubnym punktem na mapie Polski, gdzie ta dekomunizacja ulic przez blisko 30 lat, od 1989 roku, nie została przeprowadzona i to w takich kluczowych arteriach. Nadal mamy ulicę Aleja Armii Ludowej, Wincentego Rzymowskiego – to są relikty komunizmu. Agentów sowieckich nadal mamy na polskich ulicach – zauważył polityk.

Poseł Kukiz’15 podkreślił, że w podobnej sprawie, która dotyczyła miasta Gdańsk, NSA zachował się inaczej.

– W analogicznej sprawie dotyczącej Gdańska, gdzie WSA w Gdańsku częściowo uchylił decyzję wojewody, a częściowo zostawił w mocy, Naczelny Sąd Administracyjny zmienił wyrok WSA z Gdańska i tam, gdzie wojewoda w sposób jasny, precyzyjny podał powody, dlaczego dany patron ulicy jest utożsamiany z ideologią komunistyczną, z reżimem komunistycznym, tam NSA nakazał zmianę patrona ulicy – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

W sprawie dekomunizacji ulic w Warszawie zabrało konkretniejszego uzasadnienia decyzji – ocenił Tomasz Rzymkowski.

– Uważam, że tutaj zawiniła jedna sprawa, tzn. słabe uzasadnienie decyzji. To nie zmienia mojej negatywnej oceny wyroku NSA, bo – powiedzmy sobie szczerze – większość ma świadomość, że ulica Wincentego Rzymowskiego, Gwardii Ludowej czy Armii Ludowej jednoznacznie odnosi się do reżimu komunistycznego. Sędziowie NSA to są ludzie wykształceni, wiedzą o tym – zaznaczył.

Poseł Kukiz’15 zauważył, że wyrok NSA ma rygor natychmiastowej wykonalności. Ta administracyjna zmiana dotknie mieszkańców stolicy – dodał.

– Nie wiem, czy Rada miasta stołecznego Warszawy będzie w ogóle zabierała głos, tzn. ten rygor natychmiastowej wykonalności prawomocnego już w tej chwili wyroku NSA spowoduje administracyjną zmianę, tzn. administratorzy, czyli prezydent m.st. Warszawy będzie musiał wysłać – mówiąc wprost – ekipę, która będzie odkręcała tabliczki i administracyjnie na nowo przywracała nazwy tych ulic. Na pewno wiąże się to z kosztami, na pewno wiąże się to z niedogodnościami dla samych mieszkańców, bo oni nagle znowu zmieniają nazwę ulicy, przy której mieszkają – akcentował polityk.

Nie bez winy w zaistniałej sytuacji pozostają samorządowcy m.st. Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej – wyjaśnił gość „Polskiego punktu widzenia”.

– Ustawa nakładała obowiązek na samorządy poszczególnych gmin, w tym m. st. Warszawa, dokonania zmian nazw, które zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej – taka numeratywna lista nazw ulic była przygotowana – należało zdekomunizować, czyli po prostu zmienić nazwę. Platforma Obywatelska, która wówczas (dzisiaj również) dysponuje samodzielną większością w radzie, nie zdecydowała się na to, tzn. nie wykonała ustawy, czyli mówiąc wprost nie zachowała się w sposób praworządny, a przecież PO ma pełne ustaw frazesów na ten temat. Wówczas zobowiązany do wydania zarządzenia zastępczego był wojewoda mazowiecki. To skutek apatii i celowego działania samorządu m. st. Warszawy spowodował takie działania – powiedział Tomasz Rzymkowski.

RIRM

drukuj