fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Red. S. Michalkiewicz: W nowej konfiguracji politycznej Moskwa jest dobra na wszystko. Można jej bowiem przypisać wszystkie nieprawości tego świata

Teraz już od Moskwy nic specjalnie u nas nie zależy, chociaż oczywiście również w nowej konfiguracji politycznej Moskwa jest dobra na wszystko. Można jej bowiem przypisać wszystkie nieprawości tego świata. Pełni ona tedy w aktualnej retoryce politycznej naszego bantustanu rolę Szatana, który też jest wszystkiemu winien. Za to dobrymi duchami są nasi sojusznicy – powiedział redaktor Stanisław Michalkiewicz w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Redaktor Stanisław Michalkiewicz nawiązał w swoim felietonie do postaci Władysława Gomułki.

– Starsi ludzie pewnie pamiętają jeszcze wielogodzinne przemówienia Władysława Gomułki, który nie był ani przewodniczącym Rady Państwa, ani premierem rządu, ani ministrem spraw zagranicznych, tylko pierwszym sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR – ale to właśnie on miał we wszystkich sprawach ostatnie słowo – podobnie jak dzisiaj pan poseł Jarosław Kaczyński, uważany nie tylko w Polsce, ale i za granicą, za Naczelnika Państwa – w przeciwnym razie zagraniczni dygnitarze by z nim nie rozmawiali. Wracając do Władysława Gomułki, to miał on zwyczaj w swoich przemówieniach poruszać wszystkie zagadnienia Nieba i Ziemi. Było to o tyle zabawne, że wszyscy wiedzieli, iż Polska, a więc – również pierwszy sekretarz KC PZPR – nie miał w obozie socjalistycznym nic specjalnie do gadania, bo ostatnie słowo zawsze  należało do Moskwy – stwierdził dziennikarz.

Redaktor zwrócił uwagę na fakt, że dzisiejsza polityka często stawia Moskwę w roli winnego.

– Teraz już od Moskwy nic specjalnie u nas nie zależy, chociaż oczywiście również w nowej konfiguracji politycznej Moskwa jest dobra na wszystko. Można jej bowiem przypisać wszystkie nieprawości tego świata. Pełni ona tedy w aktualnej retoryce politycznej naszego bantustanu rolę Szatana, który też jest wszystkiemu winien. Za to dobrymi duchami są nasi sojusznicy. Nasz Największy Sojusznik, czyli Stany Zjednoczone oraz Nasi Sojusznicy Mniejsi, to znaczy – Niemcy i Izrael – mówił gość TV Trwam.

Niektórzy wprawdzie powiadają, że tak naprawdę to Izrael jest Naszym Sojusznikiem Największym – dodał.

– Zważywszy na wpływ, jaki wywiera na politykę naszego formalnego Największego Sojusznika, czyli Stanów Zjednoczonych. Kandydat na prezydenta USA sprzed kilku lat, Patryk Buchanan, pół żartem, ale pół serio twierdził, że Waszyngton jest „terytorium okupowanym przez Izrael”, a mniej eleganccy analitycy  powiadają nawet, że stosunki Izraela z USA można streścić w zdaniu: ogon wywija psem. Coś jest na rzeczy, bo bez względu na to, kto Stanami Zjednoczonymi rządzi, priorytetem politycznym USA jest „obrona Izraela”. Sęk w tym, że to Izrael decyduje, przed kim, albo przed czym trzeba go bronić – zauważył Stanisław Michalkiewicz.

Kontrowersje wzbudza amerykańska ustawa o numerze 447 JUST.

– W ubiegłym roku Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął ustawę nr 447 JUST, na podstawie której rząd Stanów Zjednoczonych przyjął na siebie obowiązek dopilnowania, by Polska zadośćuczyniła żydowskim roszczeniom majątkowym, dotyczącym tzw. mienia bezdziedzicznego, które w liście Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego z Nowego Jorku, skierowanym w styczniu ub. roku do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie oszacowane  na bilion złotych. Na podstawie postanowień tej ustawy, sekretarz stanu USA najpóźniej do jesieni tego roku będzie musiał złożyć Kongresowi sprawozdanie, jak Polska te roszczenia realizuje – wskazał redaktor.

Mamy rok wyborczy i Naczelnik Państwa najwyraźniej zabronił swoim ministrom poruszania tego kłopotliwego tematy – oznajmił Stanisław Michalkiewicz.

– Toteż pan minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz w swoim expose, jakie w ubiegłym tygodniu wygłosił w Sejmie, poruszył wszystkie sprawy Nieba i Ziemi, podobnie jak kiedyś czynił to Władysław Gomułka – ale w tej sprawie ograniczył się do stwierdzenia, że ta amerykańska ustawa „nie stanowi podstawy prawnej do wysuwania roszczeń prawnych w stosunku do mienia w Polsce”. To prawda – ale jeśli władze naszego bantustanu w tajemnicy przed opinią publiczną przeforsują „kompleksowe ustawodawstwo”, którego 14 lutego domagał się  pan Pompeo, to taki pozór podstawy prawnej już się pojawi – powiedział dziennikarz.

RIRM

drukuj