fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Min. J. Brudziński: Nie można wykluczyć chrześcijan z prawa do wolności i wrażliwości

Prawa do kreacji artystycznej, do wrażliwości i wolności kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa do wolności i wrażliwości drugiego człowieka. Nie może być tak, że chrześcijanie, katolicy mieliby być z tego w jakikolwiek sposób wyłączeni czy wykluczeni – powiedział we wtorkowych „Aktualnościach dnia” minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej ataków na Kościół. W tym kontekście minister Joachim Brudziński powiedział, że „z jednej strony kampania wyborcza przynajmniej dla niektórych środowisk politycznych leży u podstaw i jest główną przyczyną tego niezwykle brutalnego ataku na Kościół, ale drugim elementem, znacznie groźniejszym, niosącym za sobą większe zagrożenie, to wojna cywilizacji, wartości”.

– To jest próba wywrócenia do góry nogami całego systemu wartości, na którym oparta jest kultura nie tylko Polski, ale i całego chrześcijańskiego świata. To próba stwierdzenia po raz kolejny, za różnego rodzaju filozofami i ideologami, że nie ma Boga. A jak nie ma Boga, to modelujemy świat, rodzinę, naród na nowo. Kryją się za tym chociażby takie pomysły, jak likwidacja w oficjalnych dokumentach państwowych, np. w aktach stanu cywilnego, stwierdzenia ojciec oraz matka i pisania „rodzic 1”, „rodzic 2” czy zacieranie świadomości i tożsamości płciowej dzieci. (Kryje się – red.) to wszystko, co niesie ze sobą bardzo niebezpieczna ideologia genderyzmu. To wszystko w końcu, co pozwala tym rzekomym światłym Europejczykom i ludziom otwartym, którzy każdego dnia mają słowa tolerancji i szacunku na ustach, przeprowadzać tego typu brutalne ataki – zaznaczył polityk.

Szef MSWiA poruszył także kwestię „zapewnienia ładu, porządku i prawa wszystkich obywateli”.

– Można zaobserwować zjawisko, że należy otaczać szacunkiem wszystkich, niezależnie od ich wiary, religii, koloru skóry, wyznania, przekonań politycznych, również orientacji seksualnej. Natomiast z tych wszystkich praw mieliby być wyłączeni katolicy i chrześcijanie. Jako minister spraw wewnętrznych i administracji takiej polityki zaakceptować nie mogę – powiedział minister Joachim Brudziński.

Byłem wcześniej atakowany, np. przez środowiska narodowe czy jakiejś ortodoksyjnej prawicy za to, że służby mi podległe zabezpieczały różnego rodzaju manifestacje, które w świetle polskiego prawa były manifestacjami legalnymi i zalegalizowanymi, np. decyzją sądu – mówił.

– Wtedy byłem brutalnie atakowany za to, że policja chroni. Ona ma taki obowiązek, a ja – niezależnie od tego, jak krytycznie patrzę pod adresem tych, którzy propagują takie czy inne zachowania – jako minister spraw wewnętrznych muszę stać na straży prawa wobec wszystkich. Teraz, kiedy podległe mi służby (podjęły działania – red.) wskutek zawiadomienia skądinąd zasłużonego kapłana dla działaczy opozycyjnych, prześladowanego przez Służbę Bezpieczeństwa – mam na myśli sytuację w Płocku [więcej tutaj]– podniósł się krzyk, że oto policja zabiera prawo do kreacji artystycznej jednej czy drugiej pani. Mam taką odpowiedź: prawa do kreacji artystycznej, do jej wrażliwości i wolności kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa do wolności i wrażliwości drugiego człowieka. Nie może być tak, że chrześcijanie, katolicy mieliby być z tego w jakikolwiek sposób wyłączeni czy wykluczeni – zaznaczył szef MSWiA.

Cała rozmowa z ministrem Joachimem Brudzińskim dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj