fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Jurek: Organizacja konferencji bliskowschodniej w Warszawie była spełnieniem oczekiwań USA

Rząd Rzeczypospolitej prawdopodobnie został poproszony o organizację konferencji przez Stany Zjednoczone. Ze strony Polski było to spełnienie oczekiwań. Nie widać tu bezpośredniego interesu Polski, choć oczywiście, interesem naszego kraju jest pokój na Bliskim Wschodzie – powiedział w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Konferencja bliskowschodnia w Warszawie skonsolidowała antyirańską koalicję – powiedział Marek Jurek.

Być może tego rodzaju presja na Iran odegra pewną rolę. Stany Zjednoczone, Izrael, Arabia Saudyjska to są główni antyirańscy sojusznicy. To jest demonstracja tego, że istnieje światowe porozumienie antyirańskie – wskazał były prezes Prawicy RP.

Spotkanie w Warszawie było pierwszym od 30 lat, w którym spotkali się przedstawiciele Izraela i państw arabskich.

Dzisiaj Izrael ma z państwami sunnickimi poprawne relacje. Obie strony czują zagrożenie ze strony Iranu. Iran jest państwem, które oficjalnie mówi, że chce zniszczyć Izrael. W gruncie rzeczy kwestionuje jego prawo do istnienia. Z drugiej strony państwa takie jak Arabia Saudyjska uważają, że Iran może być siłą rewolucyjną, która wykorzystuje mniejszość szyicką, albo jak w wypadku Gazy, która nie jest szyicka. Iran natomiast pokazuje, że może być sojusznikiem tych rewolucyjnych ruchów islamskich i je wspiera. Na tym tle powstaje silne zbliżenie – dodał europoseł.

Gość TV Trwam odniósł się również do spotkania Rosji, Turcji i Iranu, które odbyło się u naszego wschodniego sąsiada. „Póki co nie spodziewam się globalnego konfliktu między państwami biorącymi udział w konferencji bliskowschodniej w Warszawie a krajami z rosyjskiej konferencji” – wskazał gość TV Trwam.

To jest dość złożona sprawa. Jeżeli spojrzymy na relacje rosyjsko-izraelskie, to są one poprawne. Byłem zaskoczony, kiedy pojawiła się inicjatywa egipska, żeby mediatorem ws. Izraela była Rosja, to izraelscy politycy się zgadzali. Tu jest paradoks, że Rosja utrzymuje jednocześnie dobre stosunki z Iranem i Izraelem. Izrael uważa Rosję za czynnik kontrolujący. To jest bardzo złożona gra, gdzie głównemu napięciu między Izraelem a Iranem towarzyszy często zabieganie innych państw, aby utrzymać między sobą, a nawet ze stronami konfliktu, dobre relacje – powiedział były marszałek Sejmu.

Organizacja konferencji bliskowschodniej akurat w Warszawie była spełnieniem prośby o jej organizację przez USA.

Rząd Rzeczypospolitej prawdopodobnie został poproszony o organizację konferencji przez Stany Zjednoczone. Ze strony Polski było to spełnienie oczekiwań. Nie widać tu bezpośredniego interesu Polski. Oczywiście, interesem naszego kraju jest pokój na Bliskim Wschodzie. Myślę, że Polska może doskonale zrozumieć to, że Izrael może używać siły w swojej obronie czy chce nawet być gotowe do uprzedzających działań w stosunku do Iranu. To można zrozumieć. Natomiast my nie mamy – w przeciwieństwie do np. Rosji – żadnych instrumentów wpływu na tę sytuację i nie jesteśmy zmuszeni do tego, żeby w przeciwieństwie do Rosji utrzymywać antagonistyczne stosunki ze stronami konfliktu, tym bardziej że w naszym interesie powinien być pokój – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

RIRM

drukuj