fot. twitter

[TYLKO U NAS] K. Karski: Eurokraci mają wątpliwości, że w Polsce były morderstwa ludności cywilnej w czasie II wojny światowej

Z jednej strony jest to wystawa męczeństwa Polaków, a z drugiej strony stała się wystawą tego, co jest wyjątkowo wstydliwe w pamięci Europy, w relacjach wobec Polski, co eurokraci chcieliby wyprzeć ze swojej pamięci – mówił w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Karol Karski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do trwającej wystawy pt. „Polska Walcząca” w Brukseli.

We wtorek w Parlamencie Europejskim otworzono wystawę pt. „Polska Walcząca”, którą będzie można oglądać do 19 października. Wystawa została przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej [czytaj więcej] 

– Jest to wystawa pokazująca przebieg II wojny światowej na ziemiach polskich i pokazująca walkę Polaków we wrześniu 1939 r, a następnie fenomen Polskiego Państwa Podziemnego. Przy tej wystawie ukazało się ogłoszenie, zastrzeżenie przedstawione przez władze Parlamentu Europejskiego, że nie biorą one odpowiedzialności za treści, które są w niej przekazane. (…) Oznacza to, że PE dystansuje się od wystawy i stwierdzeń, które padły – powiedział europoseł PiS.

Poseł do Parlamentu Europejskiego zwrócił uwagę, że nie było wiadomo, czy władze PE wyrażą zgodę na tę wystawę, jednak ostatecznie zgodziły się, ale oczekując, że pewne treści zostaną usunięte.

– Np. była propozycja usunięcia stwierdzenia, iż we wrześniu 1939 r. Polska została opuszczona przez Anglię i Francję i pozostawiona sama sobie. Inna propozycja zmiany polegała na tym, iż chciano stwierdzenie, że to Niemcy zaatakowały Polskę we wrześniu 1939 r., zastąpić sformułowaniem armia niemiecka. Inne stwierdzenie kwestionowało zdanie, że wojska niemieckie dopuszczały się w Polsce masowych morderstw osób cywilnych – zaznaczył Karol Karski.

– Ta wystawa miała być takim pokazaniem walki i męczeństwa Polaków w czasie II wojny światowej i taka jest. Nabrała także dodatkowego wymiaru, stała się też wystawą tego, co jest wyjątkowo wstydliwe dla wielu przedstawicieli Europy Zachodniej i to po obu stronach ówczesnej linii frontu – dodał.

Gość TV Trwam podkreślił, iż eurokraci mają wątpliwości co do tego, że w Polsce były morderstwa ludności cywilnej w czasie II wojny światowej, ewentualnie chcieliby to wyprzeć z pamięci Europejczyków.

– Chodzi o zmianę świadomości historycznej, wyparcie tego i nieprzypominanie. Z jednej strony jest to wystawa męczeństwa Polaków, a z drugiej strony stała się wystawą tego, co jest wyjątkowo wstydliwe w pamięci Europy, w relacjach wobec Polski. Tego, co ci eurokraci chcieliby wyprzeć ze swojej pamięci. Tego, że najpierw jedna część Europy Zachodniej napadła na Polskę i mordowała Polaków, a druga część wiernie się temu przyglądała i mimo udzielenia nam wcześniej gwarancji bezpieczeństwa, biernie się przyglądała i oczekiwała na rozwój sytuacji – stwierdził poseł do PE.

Karol Karski zauważył, że Polacy, aby zachować pamięć o wydarzeniach z czasów II wojny światowej, muszą cały czas tego pilnować.

– Jeśli my nie będziemy pamiętać, to wszyscy inni zapomną, dlatego że mają swoje wstydliwe momenty w historii i także w historii w relacjach z Polską. Jedni dokonali na nas agresji i nas mordowali, a drudzy biernie się temu przyglądali. Dzisiaj protestują, kiedy mówi się, że opuścili nas we wrześniu 1939 r. – podkreślił polityk.

– Mamy do czynienia z doprowadzeniem tej wystawy czasowo do końca II wojny światowej. To jest historia II wojny światowej (1939 – 1945) na ziemiach polskich. (…) To my powinniśmy być strażnikami naszej historii. To my powinniśmy przypominać jak ona wyglądała – podsumował.

Całą rozmowę z Karolem Karskim z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj] 

RIRM

drukuj