[TYLKO U NAS] Dr G. Piątkowski o wyborach w Izraelu: Pewne głosy wybrzmiały tam tylko po to, aby zaspokoić oczekiwanie społeczne

Wiadomo też, że społeczeństwo Izraela jest trochę specyficzne i pewne głosy wybrzmiały tam tylko po to, aby zaspokoić oczekiwanie społeczne. Miejmy nadzieję, że polityka, którą będzie uprawiał wybrany rząd, będzie już zupełnie inna – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja dr Grzegorz Piątkowski.

Po wyborach do parlamentu Izraela zarówno dotychczas rządzące prawicowe ugrupowanie Likud, jak i centrolewicowy sojusz Niebiesko-Białych mogą liczyć na co najmniej 35 mandatów w Knesecie.

Różne sondaże exit poll podają odmienne rezultaty wczorajszych wyborów.

Zarówno dotychczasowy premier Izraela, szef Likudu Benjamin Netanjahu, jak i jego rywal, szef sojuszu Niebiesko-Białych Benny Gantz, ogłosili swe zwycięstwo i szykują się do tworzenia koalicji. Obecnie wydaje się, że większość koalicyjną ma partia premiera Netanjahu.

Na razie trudno jeszcze ocenić, co te wybory oznaczają dla Polski – wskazał politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Przede wszystkim musimy ocenić to, kto będzie w rządzie, to znaczy, jacy ludzie personalnie znajdą się w tym rządzie, i dopiero wtedy będziemy mogli się zastanawiać, w jaki sposób możemy najlepiej te stosunki ułożyć. Miejmy nadzieję, że tutaj rozsądek zwycięży też po stronie izraelskiej i te sprawy poruszone bardzo mocno w kampanii zostaną wygładzone tak, jak to się zwykle dzieje po kampanii. Wiadomo też, że społeczeństwo Izraela jest trochę specyficzne i pewne głosy wybrzmiały tam tylko po to, aby zaspokoić oczekiwanie społeczne. Miejmy nadzieję, że polityka, którą będzie uprawiał wybrany rząd, będzie już zupełnie inna – powiedział dr Grzegorz Piątkowski.

W izraelskim systemie głosuje się na partie, nie na poszczególnych kandydatów. Członkowie Knesetu wybierani są na cztery lata.

W Izraelu misję sformowania rządu prezydent powierza niekoniecznie zwycięzcy wyborów, lecz temu, kto jest w stanie stworzyć większościową koalicję.

RIRM

drukuj