fot. PAP/Rafał Guz

[TYLKO U NAS] Dr B. Kmieciak o wprowadzeniu tzw. trzeciej płci w Niemczech: To prawo okłamuje człowieka

Prawo musi być logiczne, prawo musi być spójne wewnętrznie, ale (…) prawo musi być też moralne. Prawo, które okłamuje inne osoby jest prawem niemoralnym. Dochodzimy do etapu, w którym powinniśmy zapytać o pewne kwestie psychiatrów – powiedział dr Błażej Kmieciak, bioetyk, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Niemiecki Bundestag uchwalił ustawę wprowadzającą tzw. trzecią płeć – obok męskiej i żeńskiej. Ta „trzecia płeć” ma być wpisywana do księgi stanu cywilnego jako „divers”, czyli inna, odmienna. [czytaj więcej]

To realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z ubiegłego roku. Niemiecki organ uznał dotychczasowe reguły dotyczące określenia płci za naruszenie prawa do ochrony własnej osobowości oraz zakazu dyskryminacji.

U podstaw tego orzeczenia legła batalia prawna osoby zarejestrowanej w księdze stanu cywilnego jako kobieta, a domagała się zmiany na płeć „odmienną”.

Racjonalność każe nam zadać sobie pytanie: jak możemy nazwać „płeć inną”? To znaczy inną od czego? – zastanawia się dr Błażej Kmieciak.

– Inną od płci męskiej, inną od płci żeńskiej, to znaczy jaką? Takie pytania, naturalnie formułują się w naszych głowach, a nie mamy na nie logicznej odpowiedzi. To chyba najbardziej niebezpieczne. Dzisiaj doszliśmy do czasów, w których prawo, poszczególni prawodawcy, legislatorzy, różnego rodzaju ośrodki parlamentarne, w tym – jak widać – ośrodki władzy w Niemczech mogą uchwalić wszystko. Tak naprawdę, jeżeli mamy jakiś pomysł, mamy jakąś głośną siłę sprawczą, mamy głośną mniejszość, dochodzi do tego, że „inna płeć” zostaje unormowana jako norma – wskazuje ekspert.

Rozmówca Radia Maryja przypomniał, że podobne „normy” wprowadziły już inne kraje: w Japonii ktoś wpadł na pomysł, żeby „ożenić się” z hologramem; w Hiszpanii kobieta „wyszła za mąż” za małpę. Dochodzimy do etapu, w którym powinniśmy zapytać o pewne kwestie psychiatrów – akcentował.

– Oczywiście mamy różnego rodzaju sytuacje, w których mamy zaburzoną płciowość. Mamy pewne anomalnie na poziomie np. genetycznym, które tak naprawdę wymagają konkretnego wsparcia diagnostycznego, a także leczniczego, korygującego. Ale nie tyle korygującego płeć, ponieważ płeć mamy biologiczną. Bardzo słusznie mówi dr Wanda Półtawska: płeć jest wpisana w każdy element komórki naszego ciała. Doprowadzamy do sytuacji człowieka, który z jednej strony jest kobietą, z drugiej strony jest mężczyzną, z trzeciej strony może być dzisiaj kobietą, jutro mężczyzną, a pojutrze może być kimś innym. Prawo musi być logiczne, prawo musi być spójne wewnętrznie, ale (…) prawo musi być też moralne. Prawo, które okłamuje inne osoby jest prawem niemoralnym – podkreślił dr Błażej Kmieciak.

Agencja DPA zwrócił uwagę, że przyjęta ustawa od początku spotykała się z krytyką różnych środowisk. Pod presją chadeków zmianę w księdze stanu cywilnego uzależniono od przedłożenia zaświadczenia lekarskiego.

Podczas prac nad ustawą w komisjach złagodzono jednak ten wymóg, dopuszczając „w wyjątkowych przypadkach” złożone pod przysięgą oświadczenie zainteresowanej osoby.

RIRM

drukuj