fot. flickr.com

[TYLKO U NAS] A. Szcześniak: Polscy politycy nie dostrzegają, że Polacy płacą za kredyty nawet czterokrotnie więcej niż nasi zachodni sąsiedzi

Polska klasa polityczna przez ostatnie 20 lat jest tak blisko sektora bankowego, że widzi tylko narrację z tamtej strony, a nie widzi zwykłych obywateli. Niestety, my jako Polacy płacimy za kredyty nawet czterokrotnie więcej niż nasi zachodni sąsiedzi i to – żeby było ciekawiej – nawet w tym samym banku. To jest ta różnica, której nasi politycy jeszcze nie dostrzegają – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”.

Tzw. frankowicze i banki czekają na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący zasad stosowania unijnego prawa w kwestii klauzul niedozwolonych w umowach w kontekście kwestii przewalutowania kredytów frankowych. Przez polski Sejm przeszła co prawda prezydencka ustawa o wsparciu dla posiadaczy walutowych kredytów hipotecznych, jednak usunięto z niej najistotniejsze przepisy, które dotyczyły przewalutowania kredytów.

­– To jest pewna kapitulacja, ale dla klasy politycznej, która tak naprawdę przez ostatnie 20 lat jest tak blisko sektora bankowego, że niestety widzi tylko narrację z tamtej strony, a nie widzi zwykłych obywateli. Niestety, my jako Polacy płacimy za kredyty nawet czterokrotnie więcej niż nasi zachodni sąsiedzi i to – żeby było ciekawiej – nawet w tym samym banku. To jest ta różnica, której nasi politycy jeszcze nie dostrzegają, że (…) duża część naszych dochodów jest pobierana przez firmy międzynarodowe, finansowe, które zarabiają w Polsce naprawdę bardzo dobrze, dużo lepiej niż w państwach zachodnich – zwrócił uwagę Arkadiusz Szcześniak.

Z problemem frankowiczów poradzili sobie Węgrzy. Wynika to z faktu, iż ta decyzja została podjęta szybko i po przeprowadzeniu odpowiednich analiz – wyjaśnił prezes stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”.

– Tutaj decyzja była jasna: jeżeli banki zarabiają dużo więcej, niż to wychodziło z symulacji kredytowych, dużo więcej niż planowały, to tak naprawdę zmniejszenie ich zysków jest z korzyścią dla gospodarki. Tak samo analogicznie przy kredytach gotówkowych – jeżeli obniża się stopy procentowe, to po to, żeby społeczeństwo płaciło niższe raty i dzięki temu więcej zostawało w gospodarce. Taki efekt był zauważalny na Węgrzech bardzo szybko. Ta decyzja była takim kompromisem pomiędzy tym, co można wygrać w sądzie i tym, co było w danej rzeczywistości, co klienci płacili. To była więc dobra decyzja podjęta na Węgrzech – zaznaczył.

Frankowicze oczekiwali od Komisji Nadzoru Finansowego przedstawienia obliczeń, jak wygląda sytuacja, o ile są zawyżone raty i jak zmiany możliwości salda kredytu rozłożyć na kolejne lata spłaty kredytu – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– Tutaj największym straszakiem były tzw. koszty, które system bankowy, pomimo tego, że kredyty miałyby być spłacane jeszcze przez 20, 30, a nawet i 40 lat, chciał ująć w jednym roku, czyli raty zmniejszone byłyby na 30 lat, ale zmiany te ujmujemy w jednym roku i pokazujemy jako stratę sektora bankowego. Z tym się nie możemy zgodzić, bo bank też tak swoich zysków nie księguje. On nie księguje swoich zysków na 30 lat, ponieważ ma nadzieję, że wpłyną te raty. To było w naszej ocenie największe przekłamanie w tej całej sprawie i ono prowadziło do takiego medialnego obrazu, że to będzie jakaś ostatnia zmiana na rynku finansowym – tłumaczył prezes stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”.  

Arkadiusz Szcześniak zachęcił, aby ze stowarzyszeniem skontaktowały się m.in. osoby, którym grozi licytacja i wypowiedzenie umowy.

– Apelowaliśmy również do prezydenta, żeby się zajął wsparciem – prawnym czy ustawowym – osób, którym grozi licytacja, eksmisja z nieruchomości. (…) Obawiamy się, że przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy rodzin zostało pozbawionych swojego majątku i nie chcemy, żeby kolejne osoby dołączały do tego. Prosimy wszystkie osoby, które mają kredyt złotówkowy, czyli tzw. walutowy, o kontakt z nami – zaapelował gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z Arkadiuszem Szcześniakiem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM 

drukuj