fot. flickr.com

Syria wciąż czeka na pomoc

Mieszkańcy Syrii wciąż potrzebują pomocy finansowej i wsparcia modlitewnego. Przekonał się o tym Dariusz Malejonek, polski muzyk, który przybył do Aleppo i odnalazł Ritę Basmajian – jedną z pięciu uczestników ŚDM w Krakowie przybyłych z rejonu objętego wojną.

W Aleppo pracują salezjańscy misjonarze, którzy troszczą się miejscową ludnością.

– Przyjechaliśmy do Aleppo z salezjańską misją Młodzi Światu. Salezjanie pracują tutaj z dziećmi i młodzieżą, opiekują się nimi, wspomagają całe rodziny pozbawione wszystkiego. Narażają się codziennie na śmierć. Rita jest ich wychowanką – napisał Dariusz Malejonek na portalu społecznościowym Facebook.

Młoda Syryjka w rozmowie z dziennikarzem TVN podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie powiedziała, że przebaczyła tym, którzy zabili jej bliskich. Na pytanie, co można zrobić, by pomóc mieszkańcom Aleppo wskazała: módlcie się za pokój w Syrii!

Obecnie w Syrii prowadzone są akcje, które stanowią kontynuację i realizację jej słów.

Robimy też projekt „Nieśmiertelni”, o męczennikach chrześcijańskich, którzy nawet w obliczu śmierci nie zaparli się Chrystusa, a przy tym umieli wybaczyć mordercom. Zbieramy pieniądze dla dzieci z Aleppo, również cały dochód z płyty z muzyką Maleo Reggae Rockers wydanej przez Salezjanów idzie na pomoc dla ofiar wojny. Wierzymy, że tak jak mówił papież Franciszek, tylko modlitwa może zatrzymać ten rozlew krwi – akcentował muzyk.

Modlitwa jest w tym momencie najistotniejszym wsparciem dla mieszkańców Aleppo.

– Ludzie cierpią, giną, od 3 miesięcy nie ma prądu. Jeżeli gdzieś jest generator, to chodzi tylko kilka godzin dziennie. Jesteśmy tu po to, by próbować rozniecić modlitwę o pokój, bo tylko ona może powstrzymać tę wojnę. Pomoc humanitarna jest bezdyskusyjnie ważna, ale najważniejsza modlitwa, bo toczy się tu walka duchowa. Prosimy was w imieniu ludzi z Aleppo: módlcie się za nich. Każdy może pomóc, naprawdę. Oni was o to proszą – zwrócił uwagę Dariusz Malejonek.

RIRM

drukuj