fot. wikipedia.org

Senat zajmie się zmianami przepisów dot. akcyzy na auta

Na najbliższym posiedzeniu Senatu, komisje zajmą się zmianami przepisów dot. akcyzy na auta – zapowiedział senator Grzegorz Peczkis. Senacka Komisja Infrastruktury zainicjowała zmianę przepisów w tym zakresie. Obecnie trwają nad nimi prace w izbie wyższej parlamentu.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawicki poinformował ostatnio, że  w przypadku małolitrażowych aut nie starszych niż 10-letnie akcyza nie wzrośnie, a nawet spadnie. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zależeć jednak od parlamentu.

Ministerstwo Finansów chce, by bardzo drogie samochody były obłożone najwyższą stawką akcyzy. W przypadku najstarszych samochodów akcyza ma wzrosnąć o 200-300 zł.

Senator Grzegorz Peczkis z komisji infrastruktury mówi, że zmiana przepisów ws. akcyzy była konieczna. Jak dodaje powodem była bardzo zła sytuacja  na rynku używanych aut powyżej 2 litrów.

– Sama zmiana, jeśli chodzi o sposób wyboru kierunku, w którym pójdziemy, polega na tym, że jest przekonanie, że auta stare, które mają po kilkanaście lat nie są autami, które są ekologiczne. Da się to odczuć na co dzień w dużych miastach, szczególnie w lecie. Jeżeli jedzie mocno wyeksploatowane auto, które ma silnik diesla, to za tym autem wytacza się czarna chmura. Uznaliśmy, że ta sytuacja jest niekorzystna dla naszej gospodarki. Mało tego, nasza gospodarka już dawno, z powodu obowiązującego prawa, przestała wytwarzać pojazdy na rynek polski. To jest niezdrowe i z tego właśnie powodu przeprowadzamy te zmiany – podkreśla Grzegorz Peczkis.

Resort finansów zapowiedział, że wprowadzone zostaną kwotowe stawki uzależnione od pojemności silnika i wieku pojazdu, tożsamego z określoną normą emisji spalin, w miejsce obecnie obowiązujących stawek

W niektórych przypadkach najdroższych aut z największymi silnikami akcyza spadłaby z ponad 100 tys. zł do kilkunastu tysięcy.

RIRM

drukuj