fot. flickr.com

PO i PSL stracą subwencję?

Prokuratura sprawdzi kampanie wyborcze Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Partiom może grozić odebranie subwencji. Śledczy przeanalizują, czy artykuły prasowe w lokalnej prasie podczas wyborów do parlamentu w ubiegłym roku były legalną agitacją wyborczą.

Chodzi o ponad 40 artykułów, a także audycje radiowe, które zostały opublikowane w „Gazecie Olsztyńskiej” i w „Radiu Olsztyn”. Materiały nie były oznaczone jako wyborcze.

W październiku 2015 roku Karol Gruszczyński z Ruchu Kontroli Wyborów złożył w tej sprawie zawiadomienie. Wówczas prokuratura i policja nie zajęły się sprawą. W marcu bieżącego roku wydano postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.

Dopiero trzy tygodnie temu Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał tę decyzję za przedwczesną. Karol Gruszczyński podkreśla, że batalia trwa długo, ale ważne jest, by sprawa została wyjaśniona do końca.

To nie jest sprawa o lizaka czy cukierka, ale o 30 mln zł i 15 mln zł, bo takie kwoty wchodzą w grę i tyle zostało wydane przez PO i PSL na kampanię. Jest to więc bardzo poważna sprawa. Jest to w ogóle pierwsza tego typu sprawa w Polsce. Powiedziałem Wysokiemu Sądowi, jest to wina zaniechań i podejścia do tej kwestii przez policję czy prokuraturę – wskazuje Karol Gruszczyński.

Jeśli prokuratura i sąd potwierdzą, że było łamane prawo wyborcze, to PKW może zakwestionować sprawozdanie PO i PSL. W efekcie partie mogą stracić subwencje.

RIRM

drukuj